Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Nawiązywanie kontaktów z Duszami / Odzyskania / Kontakt ze zmarłymi -> umarła moja córeczka niedługo przed porodem... Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 31, 32, 33  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post  - Wysłany: Pią 14:38, 23 Mar 2012  
Gość









MM czy możesz podać swoje imię? Łatwiej by mi było się do Ciebie zwracać. Very Happy
Dużo o takich rzeczach napisał Joseph Murphy w sowich książkach. Z jego doświadczenia wynika, że coś takiego jak klątwa nie istnieje do czasu kiedy osoba, na którą się ją rzuca uwierzy w jej moc.
Zaleca zbagatelizowanie tego, wyśmianie i życzenie tej osobie jak najlepiej. Tłumaczy to tym, że nic nas nie może dotknąć, ze względu na naszą wolną wolę, dopóki my sami nie damy na to przyzwolenia.
Gdy będziesz miała więcej wolnego czasu sięgnij po tego autora. Naprawdę warto.
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 15:50, 23 Mar 2012  
MiMi
Gość








Mam na imię Anna.
no to mam problem, bo w tą klątwę zaczęłam wierzyć dopiero po śmierci Mileny. Wcześniej myślałam sobie tylko, że ludzie bywają naprawdę popie... żeby życzyć innym tak źle. I to komu, najbliższej rodzinie!
No dobra, nie będę się nią więcej zajmować, to faktycznie bez sensu.
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 20:13, 23 Mar 2012  
MiMi
Gość








Ewa.G. zamieściła w wątku Istoty Opiekujące - Anioły, opis anioła, którego pomoc jak widać bardzo by mi się przydała.
Cytat:
Imię Archanioła JEREMIELA [także] oznacza „łaskę Boga”. Jest on inspiracją motywującą nas do poświęcania się w duchowych aktach służenia. Jest zaangażowany także w zdobywanie Boskiej wiedzy.

Jeśli czujesz, że duchowo utknąłeś w martwym punkcie i chcesz odzyskać swój entuzjazm odnośnie duchowej ścieżki oraz Boskiej misji – przywołaj Jeremiela. Wprowadzi ukojenie w uzdrawianie emocji i jest cudownie pomocny w kwestiach wybaczania.

Archaniele Jeremielu, pomóż MamieMileny...

Myślę o Tobie, gdy rano wstaję
Kiedy się myję i gdy się ubieram
I w drodze do pracy
I w czasie pracy
I gdy ukradkiem łzy ocieram
Myślę o Tobie, gdy jadę tramwajem
I kiedy wiosna już pachnie majem
Myślę o Tobie, gdy obiad gotuję
I gdy stęskniona po kuchni się snuję
Myślę o Tobie, gdy wieczór, gdy rosa
I kiedy palę papierosa.
Myślę o Tobie, gdy słońce świeci
I kiedy deszczyk z nieba leci
Myślę o Tobie, gdy jestem chora
I kiedy czuję, że to nie pora
Myślę o Tobie, gdy sen nie przychodzi
I gdy modlitwa mnie zawodzi


Wiersz Haliny Surmacz.
Chyba mnie znowu smutki dopadły Crying or Very sad


Ostatnio zmieniony przez MiMi dnia Pią 20:40, 23 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 12:24, 28 Mar 2012  
MiMi
Gość








Przypomniało mi się coś.
Jakiś czas przed porodem miałam dwa podobne sny, bardzo podobne. To aż zastanawiające że dwa razy przyśniło mi się prawie to samo.
Śniło mi się że do mojego domu wszedł lew, ogromne zwierzę, potężne, chodził po domu, zaglądał do pokoi. Wiedziałam że mógłby być niebezpieczny, ale jednocześnie się go nie bałam, on nie atakował a ja nie spodziewałam się ataku.
Potem, za kilka dni jeszcze raz, tym razem był to olbrzymi tygrys, znowu tak jak w poprzednim śnie wszedł do mojego domu i rozglądał się, wchodził do pokoi, nie atakował mnie ale był i wiedziałam że tak potężne zwinne zwierzę mogłoby być niebezpieczne, jednak nie atakuje mnie.
Mężowi w tym czasie, tej samej nocy przyśnił się potężny niedźwiedź który rzucił się na niego, jednak we śnie mąż obronił się przed nim i wyszedł z przygody bez szwanku.
Oboje zastanawialiśmy się nad tym zbiegiem okoliczności. No i ciekawe co ten cały "zwierzyniec" miał symbolizować.

Ciekawa jestem, szczególnie w świetle przyszłych po tych snach zdarzeń, co te sny mogły zwiastować?


Ostatnio zmieniony przez MiMi dnia Śro 12:25, 28 Mar 2012, w całości zmieniany 1 raz
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 18:57, 31 Mar 2012  
pet-net




Dołączył: 17 Mar 2012
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów




MamaMileny napisał:
Przypomniało mi się coś.
Jakiś czas przed porodem miałam dwa podobne sny, bardzo podobne. To aż zastanawiające że dwa razy przyśniło mi się prawie to samo.
Śniło mi się że do mojego domu wszedł lew, ogromne zwierzę, potężne, chodził po domu, zaglądał do pokoi. Wiedziałam że mógłby być niebezpieczny, ale jednocześnie się go nie bałam, on nie atakował a ja nie spodziewałam się ataku.
Potem, za kilka dni jeszcze raz, tym razem był to olbrzymi tygrys, znowu tak jak w poprzednim śnie wszedł do mojego domu i rozglądał się, wchodził do pokoi, nie atakował mnie ale był i wiedziałam że tak potężne zwinne zwierzę mogłoby być niebezpieczne, jednak nie atakuje mnie.
Mężowi w tym czasie, tej samej nocy przyśnił się potężny niedźwiedź który rzucił się na niego, jednak we śnie mąż obronił się przed nim i wyszedł z przygody bez szwanku.
Oboje zastanawialiśmy się nad tym zbiegiem okoliczności. No i ciekawe co ten cały "zwierzyniec" miał symbolizować.

Ciekawa jestem, szczególnie w świetle przyszłych po tych snach zdarzeń, co te sny mogły zwiastować?


jej ale dziwne...nie znam się na snach ale wydaje mi się że musiało to coś znaczyć...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 9:48, 03 Kwi 2012  
MiMi
Gość








Cholera jasna, dziś dostałam takiego maila:

Serdeczne gratulacje z okazji narodzin maleństwa składa zespół zasuwaczki.bejbej.pl
Crying or Very sad
zapomniałam skasować suwaczek ciążowy, 3 kwietnia to był termin porodu Milenki Crying or Very sad
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 10:37, 03 Kwi 2012  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 11:16, 03 Kwi 2012  
neroli




Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 662
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy

Płeć: Kobieta


... ach MM przeciez wszystko mialo byc inaczej...piekne imie wybralas dla coreczki...coz czlowiek planuje a los pokrzyzuje...w ten szczegolny dzien
zrob coz co pomoze Ci w transformacji nagromadzonego zalu .... napisz list do coreczki albo narysuj, namaluj cos tylko dla niej z glebi serca, bez nacisku na forme, bo wazna tylko tresc...
przytulam cieplo neroli


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 13:10, 03 Kwi 2012  
MiMi
Gość








Oj boli...
Zaniosłam prymulki i żonkile na grób. I tyle. Zamiast pampersów Crying or Very sad
Neroli, ja też o tym myślałam, żeby napisać list, ale jak się trochę uspokoję, teraz mnie skręca.
Dziękuję.
Kilka dni temu śniło mi się, że mam naklejki na moim brzuchu, DWIE trumienki. Boję się nawet pomyśleć co to może znaczyć Sad
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 17:44, 03 Kwi 2012  
pet-net




Dołączył: 17 Mar 2012
Posty: 116
Przeczytał: 0 tematów




Kochanie przytulam najmocniej jak umiem [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 0:02, 04 Kwi 2012  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Tulimy


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 20:44, 04 Kwi 2012  
MiMi
Gość








Czy takie dzieciątko jak moje... które odeszło zanim zdążyło nawiązać więź ze światem, ze mną, odchodzi szybko gdzieś do swoich spraw i już jej nie ma przy mnie? Czy Milena jest gdzieś "w zasięgu"?
Dzwonię do niej co noc, ale automat mi odpowiada, że jest poza zasięgiem Sad
Szkoda, że nie powiedziała Sarze, jak ja sama się mogę z nią skontaktować. Milena pewnie by to wiedziała Sad
Dziś znowu pewna znajoma spojrzała na mnie w sklepie, i pyta jak się ma maleńkie dzieciątko. Nie wiem, nie powiedziała mi jak się ma Sad
Nie mam żalu do ludzi, skąd mieliby wiedzieć, że się to stało.
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 0:37, 05 Kwi 2012  
Dorota Anna
Gość








przytulam cieplutko,serdecznie
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 9:50, 05 Kwi 2012  
Ewa Fortuna




Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 1583
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy

Płeć: Kobieta


MM nie czytałam Twojego tematu. Celowo to zrobiłam, bo tak jak pisałam wczesniej nie chce juz czytać takich smutnych tematow Confused
Sporo piszemy na pw,sporo zaczełam mysleć o Tobie i Milence i dzis w nocy miałam bardzo króciutki sen którego nie rozumie,ale moze wszyscy razem cos wymyslimy.

W nocy przysniła mi sie Milenka,to znaczy maleńkie dziecko i wiedziałam,ze to jest Ona. Zobaczyłam dwa maleńkie groby. Jeden był zrobiony przez Ciebie i w nim pochowana jest Milenka,a drugi taki symboliczny gdzie wiadomo nie ma ciała. Milenka powiedziała mi,ze chce miec tylko jeden grób,ze nie che tej drugiej trumienki i tego nagrobka i znikneła.

Nie wiem co ten sen moze oznaczać,ale ty miałas tez sen o dwóch trumnach!
Sluchaj,czy Wy [ty,mąż,albo ktos z rodziny] macie jeszcze oprócz prawdziwego grobu jeszcze jakies miejsce gdzie palicie za Milenkę swiece,modlicie sie za nia?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 16:35, 05 Kwi 2012  
MiMi
Gość








Boże Ewa!!!!
ja chyba wiem co znaczy ten Twój sen!!!!

Milenka zmarła 7 lutego, to był szok, ani kasy nie mieliśmy na ten pogrzeb, ani własnego grobowca... powiedziałam po porodzie w myślach, cała szlochająca, do mojej śp. babci, Babciu błagam zaopiekuj się moją Milenką!
Następnego dnia rano mój wujek, do którego należy grób babci i dziadka, zaproponował nam żebyśmy pochowali Milenkę z babcią w jej grobie.
Tak zrobiliśmy. Ale zastrzegliśmy, że wykupimy własną kwaterę i tam przeniesiemy Milenkę. Wtedy byłby jeszcze jeden jakby pogrzeb.
Czy to o to może chodzić?
Ale teraz przyszła mi jeszcze jedna, okropna myśl. A może chodzi o to, że milenka nie chce do nas wrócić i żeby nie próbować zachodzić w ciążę, bo będzie drugi pogrzeb i druga trumienka???
Mnie się te trumienki śniły jako naklejki na moim brzuchu... Mam nadzieję że to nie o to chodzi Sad
Ewunia proszę pomóż mi rozwiać wątpliwości, bo aż mnie zatkało jak mi przyszło to drugie do głowy... Sad
Dziękuję Ci kochana jesteś.
Drugi symboliczny mówisz... nie ma takiego, ani w domu nic takiego symbolicznego dla Milenki nie ma, ani nigdzie, nic o tym nie wiem.


Ostatnio zmieniony przez MiMi dnia Czw 18:00, 05 Kwi 2012, w całości zmieniany 3 razy
 
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Nawiązywanie kontaktów z Duszami / Odzyskania / Kontakt ze zmarłymi -> umarła moja córeczka niedługo przed porodem... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 21 z 33  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 31, 32, 33  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin