Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Nawiązywanie kontaktów z Duszami / Odzyskania / Kontakt ze zmarłymi -> proszę o pomoc Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 10, 11, 12  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post  - Wysłany: Pon 20:40, 14 Cze 2010  
gosiag2




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Niestety nie widzę żadnego chociażby małego szczegółu pasującego do naszego życia, naprawdę dziesięć razy czytałam i nic.
Co do moich odwiedzin, codziennie wieczorem kładę się zamykam oczy i wyobrażam sobie nasze rozmowy, przychodziłam do mamy co niedziele rano, siadałam przy stole, mama robiła mi kawę czasem sobie, potem gadałyśmy o wszystkim, lubiłam to robić, naprawdę brakuje mi tych niedzielnych poranków, czasem potrafiłyśmy posiedzieć tak kilka godzin i obiady zawsze były opóźnione. Widzę ją jeszcze w innych sytuacjach, ale nie tak szczęśliwych, ogólnie całe nasze życie było cierpieniem dlatego tak ciężko mi się pogodzić z jej śmiercią, teraz powinna być szczęśliwa, a Bóg mi ją zabrał.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 20:44, 14 Cze 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


no tak Kochanie,

to napisz o tych mniej szczesliwych chwilach,

zwroc uwage na czas - kiedy moglo to byc
badz
czy nie bylo, nie wydarzylo sie, a jednak sciaga Ciebie


przytulam


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 20:58, 14 Cze 2010  
gosiag2




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Tych mniej szczęśliwych było mnóstwo, odkąd pamiętam ojciec pił, na mamy twarzy rzadko było widać uśmiech, kiedy ja i siostra byłyśmy na tyle dorosłe aby postawić się ojcu, zaczęliśmy walkę z nim, było ciężko, sądy, policja, zeznania, aż dwa lata temu cała ta sprawa zaszła tak daleko że ojciec dostał wyrok sądowy, o dziwo przestał pić, wszystko miało być już dobrze, było na dobrej drodze, w ciągu ostatnich trzech lat mama straciła dwóch braci i matkę załamała się i wtedy zaczęły się problemy ze zdrowiem, najpierw złamany bark, potem usunięcie woreczka żółciowego a po kilku miesiącach okropne bóle w podbrzuszu, nie wiedziałyśmy gdzie się udać, żadne badania nie wykazały przyczyny, aż w końcu wizyta prywatna skierowanie do szpitala 11 marca, diagnoza 13 marca, zostało nam trzy tygodnie bycia razem, my o tym wiedziałyśmy, mama nie i to jest najgorsze. Tak pokrótce opisałam nasze marne życie, bez szczegółów bo po co. Mama umarła trzymając mnie za rękę, 2 minuty po moim przyjściu do szpitala, ale wierzcie lub nie wstałam rano i wiedziałam że muszę biec, śniło mi się że mnie woła a ja nie mogę dojść do niej.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 21:16, 14 Cze 2010  
ddembus




Dołączył: 09 Maj 2010
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: 71


Gosieńko, ja nie potrafię jeszcze nawiązywać kontaktów tak jak niektórzy tu, bardzo chętnie bym Ci pomogła ... mam co prawda na koncie jedno spotkanie z przyjacielem który zabił się w lutym, ale było bardzo "poza moją kontrolą"; więc nie umiem Ci inaczej ulżyć niż pisząc że łączę się z Tobą w tym co czujesz i pragnę Ci przekazać dużo ciepła i miłości i jedno zdanie które mi się zaświeciło w głowie niczym neon gdy przeczytalam TWój post:

Twoja mama teraz nie cierpi tak, jak cierpiała podczas życia tutaj; tak fizycznie jak i psychicznie, proszę, spróbuj też pomyśleć o tym w ten sposób i bądź silna i wytrwała, jestem pewna że niedługo dostaniesz od niej wiadomość albo i sama ją spotkasz. Wysyłaj jej miłość i ciepło i nastaw się na odbiór!

ściskam, trzymaj się najmocniej!


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 21:31, 14 Cze 2010  
gosiag2




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


dziękuję ci bardzo, wiesz codziennie modlę sie do Boga i prosze żeby zaopiekował się mamusią, żeby już nie cierpiała tak jak na tym świecie i żeby jej przekazał jeśli mnie nie słyszy że bardzo ją kocham i żeby była szczęśliwa i nie przejmowała się mną że spotkamy się kiedyś, a mam dziwne wrażenie że nasza rozłąka nie będzie długo trwała, teraz po śmierci mamy wszystko układa się w jakąś całość, chodzi o to że tak miało być, nigdy nie wyprawialiśmy urodzin a w ubiegłyum roku każdy z nas miał tort, przyjęcie urodzinowe i podczas tatycurodzin w grudniu zrobiliśmy sobie takie rodzinne zdjęcie, pierwsze i ostatnie w jej życiu, nigdy nie było okazji, to moja najcenniejsza pamiątka. Jeszcze przed mamy chorobą często miałam sny że chodze po cmentarzu w jednym spacerowałam z mamą a w drugim stałam koło kaplicy i spotkałam dawnego kolegę i razem poszliśmy alejką zatrzymując się w miejscu gdzie została pochowana mama, nie wiem czy to zbiegi okoliczności czy coś innego.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 21:54, 14 Cze 2010  
Ewa Fortuna




Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 1583
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy

Płeć: Kobieta


Sara napisał:


Kochana Gosiu i Ewo )

Nasza Mgielka ma teraz sporo 'na glowie ' ( do starych zobowiazan wobec domu , rodziny, i tego forum, doszedł jej swiezutki powrót po macierzyńskim do pracy ) , i jej samej przydałaby sie czasami pomoc , aby wiedziała, jak sie nazywa.......


Jasne jasne i dla tego lepiej zapytać czy dale pomoc jest aktualna?
Saro jak skonczycie kontakt na skype to dajcie mi znać.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 10:48, 15 Cze 2010  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


gosiag2 napisał:
Ewo, już wysłałam dyskretne zapytanie i czekam na odpowiedź, nie chcę przeszkadzać zamgla ani być nachalna. saro wysyłam za chwilę na pw mój adres skype, ale rozmowa jaka wchodzi w grę to pisemna, bo mam popsuty głos.


Kochana Gosiu Smile

Mozliwośc słyszenia się nawzajem jest dla mnie bardzo wazna, bo chcialabym , aby naszą rozmowę słyszały takze pewne dusze , ktorych obecnośc przy Tobie wyczuwam ....one nie przeczytaja tego, co bedziemy pisac ......

Dlatego chcialabym, abysmy sie jednak wstrzymały z nasza planowaną rozmowa do czasu, az może naprawisz stary ub kupisz sobie nowy mikrofon ?

Przepraszam Cie, ze tak Cie naciagam, ale to slyszenie sie naprawde jest wg mnie wazne, a mikrofon mozna kupic w marketach nawet za 15 zeta ...wiem, ze to duzo pieniedzy, ale może uda Ci sie jakoś je zorganizowac ?


buzka Smile

PS. Twoja Mama jest pod dobra opieką , i z tego, co słysze, jezeli sie 'martwi', to tylko o Was Smile

PS. Ewus, ok Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sara dnia Wto 10:49, 15 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 19:36, 22 Cze 2010  
gosiag2




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


zamgla, czy próbowałaś kontaktu, nie odzywam się ale zaglądam i czekam, póki co Sara zadeklarowała pomoc ale w tej chwili to nie jest możliwe, może Ty kochana już coś wiesz?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:21, 22 Cze 2010  
gosiag2




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 95
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


inaczej to sobie wyobrażałam, byłam na 100 procent pewna że mama tak bardzo nas kochała że da nam znać że jest szczęśliwa, było to dla mnie logiczne i pewne, pomału przestaję wierzyć w cokolwiek, może po prostu po śmierci przestajemy całkowicie istnieć może już pozostaje tylko pustka zero myśli, uczuć, nic. Mija trzeci miesiąc i nic a sny z mamą mogłabym policzyć na palcach jednej ręki, jestem święcie przekonana że gdyby coś było mama dałaby znać, nie zostawiłaby nas samych.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 9:52, 23 Cze 2010  
madzia_op1




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Gosiu nie mysl tak,wiem co czujesz wiem ze napewno odejscie mamy jest o wiele bardziej bolaca niz mamy tym bardziej ze z tata nie mialyscie dobrze,mi zostala mama wiec jest mi latwiej,ale wiesz co?mysl o mamie cieplo,wierz mi ze ona to czuje czuje kazdy twoj smutek odczowa kazda twoja lze ktora jest dla jej duszy bardzo ciezka,wiesz co mi pomagalo pisanie listu,moze i ty zacznij sobie pisac to co czujesz wiedz ze ona bedzie to czytala,przez zasnieciem pomysl o niej moze cie odwiedzi w snie,jesli nie daje ci zadnego znaku to moze dlatego ze jest szczesliwa,pomysl ze ona nie cierpi nic ja nie boli moze teraz jest znowu mlda szczesliwa,siedzi sobie gdzies na pieknej lace posrod tysiaca kolorowych kwiatow,wieczorami przychodzi zeby zobaczyc co jest u ciebie,myslisz ze jest jej dobrze kiedy widzi twoj smutek,chciala b cie przytulic a ty tego nie czujesz,chociaz ja czasem czuje ze tata jest gdzies obok,ja wiem ze my ktorzy tu zostajemy w swiecie fizycznym odczowamy pewien zal egoizm ze nas zostawiono,ale z drogiej strony powinnismy cieszyc sie ze nasze kochane osoby nie cierpia jesli byly ciezko chore,i tak sie spotkamy,widzisz kiedy tak mocno cierpialam i czulam bol snil mi sie tato zrozumialam ze on tego nie chce przestalam nosic czarne ubrania moja milosc i smutek jest tylko moj i we mnie,postanowilam zyc dalej czesc z naszych rodzicow jest w nas i naszych dzieciach,ja udalam sie do lekarza zeby mi pomogl jem tabletki i czuje sie lepiej moze ty tez idz czasem trzeba pomoc naszemu smutkowi,Gosiu nie wiem jak moge ci pomoc,masz dziecko zyj dla niego ciesz sie ze je masz kozystaj z kazdego danego wam dnia napewno czesc twojej mamy jest wlasnie w twoim dziecku,tyle smutku jest w tobie,nie przestawaj wierzyc,wiara czyni cuda i pomaga nam zyc,...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 19:37, 23 Cze 2010  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


Twoja Mama Gosiu, zyje, i ma sie dobrze , choc nie przestaje sie martwic o Was
( jak wynika z treści mysli, które ją otaczaja ) Smile

I nie zostawiła Was 'samych', bo już wie, na własnej 'skorze', ze macie swoich Opiekunów i Aniołow Strozy ( czyli inaczej Wyższe Ja ), które to dusze są kompetentne do opieki nad Wami .

Dlatego jezeli ją kochacie, nie starajcie sie jej zatrzymywac przy sobie, ani prosic o opieke i wsparcie - ona nie ma wiedzy o tym, jakie kazde z Was przerabia lekcje duchowe, nie moglaby Wam w tym zakresie pomóc .
Ona 'musi' zając sie teraz soba, podsumowaniem swoich lekcji , i zobaczeniem, czy
nie ma jakis zaleglych, które mogłaby jeszcze teraz przerobic .

Z wgladu jednego z moich Pomocników wynika, ze ma teraz przy sobie Przewodnika z Terytoriów Systemów Przekonan , którego religie wybrała ( słyszę, ze katolicką ), i ten Przewodnik otacza ją taką opieka, jaką powinny miec dusze zaraz po przejsciu na druga strone .


To, co może jej pomóc, to , co powinniscie teraz wszyscy w rodzinie ( w calej rodzinie ) zrobic, to przebaczyc jej absolutnie wszystkie 'krzywdy', mniejsze i wieksze, jakie Wam mniej lub bardziej swiadomie wyrzadziła.


Bedąc po drugiej stronie inaczej widzi sie tez wiele spraw, dlatego pewnie Twoja mama emanuje na zewnatrz ( tak mi podpowiadaja Pomocnicy ) wielkim pragnieniem, abyscie i Wy WSZYSCY sobie NAWZAJEM POWYBACZALI.

Nie za bardzo chcemy sie w tej chwili wtracać w rozmowy Twojej Mamy z Przewodnikiem, dlatego proponowalabym , aby w tym czasie zacząc pomagac inym duszom rodzinnym.

Dlatego jak tylko bedziesz miała Skype, prosiłabym o pw .

Czyli jeszcze raz : z Twoją Mama jest wszystko ok, ma dobra opieke , i mimo, ze jest po drugiej stronie, nadal troszczy sie o Was .
Emanuje wielką miłoscią dlo każdego z Was Smile


wielkie przytul , Gosiu Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sara dnia Śro 19:40, 23 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 16:55, 06 Lip 2010  
madzia_op1




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


I jak Gosiu co tam u ciebie,co z kontaktem z Twoja mama???


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 19:19, 06 Lip 2010  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


Kochana Madziu Smile

Pewnie domyślasz sie, ze gdyby kontakt z mamą Gosi - taki 'oficjalny' , do przedstawienia go na forum - został przeprowadzony , to na pewno zostałby tutaj zamieszczony ....ale jak widać, go tu nie ma ...

I czasami tak sie własnie zdarza- że trzeba poczekac na jakieś dalsze wiesci dotyczace danej osoby
( bo przecież już 'jakies' wiesci zostaly tu zamieszczone )

...i trzeba tez pamietac , ze to ' poczekanie' na te dalsze wiesci czasami nie zalezy od nas, ale od decyzji Boga, od decyzji 'osobistych' Przewodników danej duszy , od innych okolicznosci ...

Nie pomagamy tutaj za pieniadze, pomagamy z serca , najszybciej, kiedy mozemy ...dlatego prosilabym Cie moze o wiecej 'wrazliwosci' i współodczuwania w stosunku do tego, jak osoby, które zadeklarowały pomoc ( czyli Mgiełka i ja ) mogą odebrac Twoje pytanie do Gosi ....jakie miałas intencje zamieszczając to pytanie, Madziu ? Chcialas nam przypomnieć nasze deklaracje ? jeżeli tak, to nie musisz tego robic, pamietamy o zobowiązaniu .... jeżeli bedzie to mozliwe, przekazemy dalsze wiesci o Mamie Gosi ...

buzka Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 20:05, 06 Lip 2010  
madzia_op1




Dołączył: 27 Maj 2010
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Nie Saro nie mialam na mysli zeby was ponaglac czy cos takiego,poprostu Gosia nic nie pisze a wiem jak jej bylo zle obie stracilismy bliskie osoby ona swoja mame 3 dni pozniej od mojego taty,i tak sledze czy juz moze cos sie udalo,a nie przez moja nie wrazliwosc,wlasnie mam jej za duzo,ale chyba zle zostalo zrozumiane moje pytanie Sad trudno i tak bywa,tym bardziej ze nie zawsze pisze dokadnie Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 20:16, 06 Lip 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Madziu spokojnie,
my nie mamy ( ja i Sara) do Ciebie pretensji, ani zalu ze pytasz.
Wiem to z troski o skolotane Dusze innych smutnych pozostawionych - bo tak sie odbieraja i widza po utracie dla Nich samych kogos bliskiego. A tu zadnej straty i odejscia nie ma, jak tylko przejscie i bycie obok swojego Dziecka bardzo blisko, tylko ze nie cialem a Duchem.
I czasami ten Duch nie potrzebuje czestego zagladania i pytania, badz informowania, ze np Zosia pyta, Zosia mysli itd bo ten Duch wie doskonale co ta Zosia sobie naprawde mysli.
Kolejna sprawa, ktora poruszyla Sara w poscie.
tak, zgadza sie, nie pobieramy zadnych pieniedzy za to, ze pomagamy tutaj na forum i tak jak zauwazyla przepieknie Dembus - podpieramy i prostujemy "zolwie skorupy". a tymi skorupami nie tylko sa kontakty, a tez zabiegi doenergetyzujace, zabiegi w usuwaniu intruzji chorobotworczych itd itd my naprawde nie lezymy, tez ja Wy mamy swoje Rodziny, prace zawodowe, real itd itd
Wiec prosze Was - ja tez, to sie tak nie da, ze usiade i zrobie kontakt - tak dzieje sie tylko na filmach, bo gdyby taki film nekrecono z prawdziwym czasem, prawdziwa technika to byscie normlanie pospali sie jak susly, a film "w kamiennym kregu" okazalby sie szybkim filmem sensacyjnym z wartka akcja., tak szybka ze czasami nie do zauwazenia.

I z kolei ten czas pozostawiony na "czekanie" kiedy w koncu kontakt zostanie zrobiony, niech bedzie tym dobrym czasem, tym momentem, kiedy wszyscy jestesmy Duchem Mysla wlasnie przy tej osobie. Bo zanim dojdziemy do Duszy to jeszcze musimy odwiedzic Rodzine, Dom itd itd aby trafic.

Wiec przytulam cierpliwych i mniej cierpliwych, tupiacych i nie tupiacych,a najbardziej tych powiatpiewajacych - bo tez takie prawo macie.
Otoczcie sie Miloscia do bliskich i dalszych i uspokujcie w sobie siebie - to nie boli, a pomaga.

Dziewczyny Przytulam cieplutko

Saro - przybijam piątkę - wracaj do naglych spraw.
buzinki


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Nawiązywanie kontaktów z Duszami / Odzyskania / Kontakt ze zmarłymi -> proszę o pomoc Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 3 z 12  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4 ... 10, 11, 12  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin