Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Nawiązywanie kontaktów z Duszami / Odzyskania / Kontakt ze zmarłymi -> czy mogę pomóc mojemu nieżyjącego ukochanemu? Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post czy mogę pomóc mojemu nieżyjącego ukochanemu? - Wysłany: Śro 20:19, 02 Paź 2013  
Lav




Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Witam, mijają dwa miesiące od nagłej śmierci mojego kochanego narzeczonego. Boję się, że nie wszystko poszło jak należy. On był niewierzący i bardzo niechętnie nastawiony do tego typu spraw. Śnił mi się dwa razy. Po raz pierwszy, gdy przekraczał granicę( zmarł w Irlandii i przewożono Go do Polski). Stał i patrzył na mnie, Chyba z troską, raczej spokojny neutralny. Drugi raz był kilka dni po próbie kontaktu z Nim. I to chyba nie był sen, raczej wrażenie. Jak sobie uświadomiłam, że Go widzę, to zapamiętałam tylko wrażenie, że Jest bardzo zajęty. Mnie nie widział. W obu widzeniach dominowały szare odcienie. Mimo kolejnych prób skontaktowania się, nie ma żadnych snów, dowodów wysłuchania mnie, kompletnie nic. Przez ten cały czas palę nawet w domu świeczki, modlę się i jak zawsze, czuje Go ciągle przy sobie. Może mi ktoś pomóc i powiedzieć co się z Nim dzieje? Czy ja swoją osobą mogę jakoś ułatwić, lub chociaż nie utrudniać Mu podroży? Proszę pomóżcie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lav dnia Śro 20:20, 02 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 10:17, 03 Paź 2013  
Gość









Dalej się módl za niego. Nie rozpaczaj za nim aby nu nie utrudniać dalszej drogi. To tyle co możesz zrobić. Na siłę probowanie kontaktu z nim nie jest dobre dla niego. Tamtą strona decyduje o tym Kiedy mu wolno się skontaktować.
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 15:27, 03 Paź 2013  
Freya
Mol Książkowy



Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 2011
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta


Witaj Lav.

Pierwszy stan po smierci w jaki zapadamy to tzw. sen pośmiertny. Nie ma reguły co do jego długości. Zależy to od wielu aspektów. Niektórzy zmarli nie zasypiają, inni pogrążają się we śnie tylko na chwilę ,niektórzy natomiast spędzają w tym stanie snu dużo czasu.
Podczas takiego snu porozumiewanie się ze zmarłym jest bardzo utrudnione. Śniąc dusza przechodzi swego rodzaju ewolucję duchową, jest też pod opieką innych dusz, które czuwają nad nią i przygotowują ją do nowego życia.
Piszesz ,ze od śmierci upłyneły dopiero 2 miesiace. Myśle,że Twoj bliski jest jeszcze zagubiony,i jeszcze dokonują się wokól Niego rożne "prace" ,które przygotują Go do uświadomienia Mu co sie stało...
Myślę ,ze moze to potrwać dłużej ,tym bardziej ,ze piszesz iż On raczej nie był otwarty na sprawy duchowe.
Myślę ,że nie powinnas na razie próbować z Nim kontaktu by nie zakłócać tych pierwszych niestabilnych chwil.
Sądzę też, że jesli było miedzy Wami silne uczucie miłości, to poprzez to właśnie uczucie On sam bedzie mogł Ci dać znak i nawiaże z Tobą kontakt,jeśli już bedzie gotowy. Najczęściej taki kontakt odbywa sie poprzez sen- Im najlatwiej jest w taki sposób porozumiewać sie z nami, tu na Ziemi. Mysle ,ze poki co z pewnoscią jest pod opieką bliskich sobie Dusz( zmarłych wczesniej), i jest przez nie przygotowywany do "obudzenia się".
W takim "śnie" Dusza przerabia- przeżywa na nowo swoje ziemskie życie, oczyszcza się z traumy,z wszystkich "grzechów" ziemskich, z emocji,którym ulegała itp.

Jeśli smierc nastąpiła nagle( a tak piszesz), to On nie był z pewnoscią do niej przygotowany duchowo,i być moze sprawy ziemskie jeszcze mocno Go trzymają-bo przecież chciał żyć ,działać, miał tyle do zrobienia...Wszystko zostało nagle przerwane, przeciete...Wiec z pewnoscią Duszy nie jest łatwo zaakceptowac teraz ten stan...Inaczej jest przecież gdy umiera człowiek starszy, a inaczej taki, przed którym było jeszcze całe ziemskie życie...

Wiem jak bardzo Ci cieżko,bo wiem jak to jest ,gdy traci się ukochaną osobę.Pytasz co mozesz teraz dla Niego zrobic. Moge Ci doradzić ,abys po prostu często o Nim myślała z miłością w sercu. Jemu teraz takie mysli są bardzo potrzebne.Otulaj Go nimi .Cokolwiek robisz w ciagu dnia miej swiadomosć tego uczucia.Jeśli masz czas poswiecaj swoje mysli tej miłości, mów Mu jak bardzo Go kochasz, polecaj też Bogu Jego duszę i proś o wsparcie dla Niego wszystkie Dobre i Bliskie Mu dusze...Poproś też ,by Twoje mysli, Twoje uczucia, i Twoja miłośc miały moc dotarcia do Niego.Zresztą zapewne tak będzie,bo nasze mysli to po prosu energia,ktora płynie.Chodzi tylko o to, by nic jej nie blokowało.Ja czesto proszę o pomoc swojego Opiekuna, by szybko "zanosił" moje myśli i uczucia tam dokąd je kierujęSmile
Zresztą myślę ,ze poprzez uczucie jakim Go darzysz,sama znajdziesz słowa,które do Niego dotrą, bo jeśli się kocha, to wszystko jest duzo prostrze i łatwiejsze, prawda?

Ja po odejściu kogoś bliskiego, przez bardzo długi okres czasu doswiadczałam kontaktów i świadomych snów...I były to niesamowite przeżycia. Wiem wiec , ze jeśli Dusze bardzo bliskie sobie zostają rozdzielone poprzez smierc ,zawsze znajdą mozliwość łącznosci.
Jeśli chcesz Mu ułatwić kontakt, to przed snem poswiec Mu swoje mysli,przywołaj pamieć wspólnych chwil i emocji jakie im towarzyszyły, poczuj to jeszcze raz,i przeslij Mu cała swoją miłość, tesknote ,oraz podziekuj za wszystko! Ważne jest tez wybaczenie- jeśli były miedzy Wami jakieś nieporozumienia, choćby drobne i banalne, ważne jest abyś Mu wszystko wybaczyła-trzeba to dopowiedzieć w sposób jasny i jednoznaczny.
Kiedy poczujesz to wszystko sercem,popros o kontakt we śnie i poproś o dar zapamietania go, a jeszcze lepiej o mozliwosć bycia świadomą podczas tego kontaktu.
Jeśli On bedzie gotowy /obudzony i swiadomy juz swego stanu- z pewnoscią przyjdzie nieraz na takie spotkanie. Sam je zaaranzuje i da Ci dowód /weryfikację na to,że nie był to zwykły sen , ale Wasz kontakt.
I nie spodziewaj sie jakis konkretnych słów, będzie to bardziej emocja, uczucie,odczucie-ale je mocno poczujesz i zrozumiesz!

Przytulam cieplutko.
Freya

PS.Jak trzeba to płacz, i daj sobie zgodę na cierpienie, nie walcz z nim, a zobaczysz ,że wtedy ból odpuści.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Freya dnia Czw 17:15, 03 Paź 2013, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 22:01, 03 Paź 2013  
Lav




Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Dziękuję za te słowa. Bardzo trudno mi myśleć o Nim i nie płakać. I boję się że Mu tym szkodzę. Staram się zatem jak najmniej myśleć, ale z tego też nic dobrego nie wychodzi... Tak więc mnie również czeka wielka praca.
To forum jest niezwykle bo daje wiele dobrej energii ludziom, którzy jej potrzebują. Dziękuję


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 22:25, 03 Paź 2013  
Freya
Mol Książkowy



Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 2011
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta


Żałoba musi się dokonać, a wiec ból, żal, tęsknota i rozpacz- to wszystko w Tobie jest i będzie dopóki się nie wypali.Może to trwać miesiacami lub latami...U każdego jest inaczej,co nie znaczy że gorzej, lub lepiej...
A więc nie tłum w sobie emocji.Wiem i rozumiem co przezywasz.
Im wiecej czujesz miłości ,tym wiecej jest i cierpienia,bo jedno z drugim jest mocno powiązane...
Ja wiem,ze myslenie o Nim sprawia Ci duzo bólu, ale Ty,pomimo bólu CHCESZ myśleć, pragniesz tego, bo w ten sposób jesteś z Nim, jestes blizej Niego. I tak rzeczywiście jest...I to jest normalne.
Oboje ( jako Dusze) musicie przeżyć tą traumę,On po tamtej już stronie, Ty po tej.
Nie obawiaj sie mysleć o Nim , plakać po Nim, tesknic do Niego.To jest naturalny stan.
Tak jak wcześniej napisałam-pozwól sobie na ból żałoby,nie walcz z nim,bo walcząc będzie to wszystko dłużej trwało.
Staraj się być wyciszoną.Jeśli uspokoisz myśli,będzie łatwiej.
Mnie w czasie najcieższej załoby pomogły niektóre ksiażki. Jeśli zechcesz mogę Ci te najbardziej wartościowe polecic. Czytajac zrozumiesz wiele rzeczy,i będzie Ci łatwiej.

A co do dobrej energii na Forum...Część z nas przeżyła to ,co Ty teraz i staramy sie sobie po prostu pomagać.

Przytulam cieplutko.
Freya.


Post został pochwalony 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 10:35, 04 Paź 2013  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Witaj Lav,

no nic innego nie mogę dodac jeżeli chodzi o Dusze, o kontakt, o przezywanie zaloby, bo Freya napisala to wszystko tak bardzo ladnie i zgrabnie i bardzo na temat.

Mogę pomoc Tobie w dziedzinie, która nazywa się obudzeniem ze snu , o którym pisala Freya. ale, ale będziesz musiala troszeczkę wzmocnić się...
Wiec na razie opisuj tutaj, w swoim temacie kontakty - sny, myli, podróżowanie. umowmy się, niech to będzie każdy sen, który dal Tobie cos do myslenia, bądź wydarzyło się w nim cos co naprawdę zaciekawilo i nie daje spokojui.

Absolutnie my, ani Ty nie będziemy nawracać ukochanego Dusze na droge chrzescijanstwa, bądź kleru. Natomiast, nie wiem czy mowil, znaczy chyba wiem,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, trzeba to wyjasnic co mowil?
- nie wierze w Boga
- nie wierze w kosciol, chrzescijanstwo i te wszystkie bajki
????????????????????????

pozdrawiam i przytulam
za_mgla


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 12:54, 04 Paź 2013  
Lav




Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Kochana, On był źle nastawiony do kleru. Wiesz, to były wojskowy. Po kilku misjach, wiele widział, wiele przeżył i to na pewno Go tak ukształtowało.
Stąpał bardzo twardo po ziemi, ale był bardzo mądry i sądzę, że czasu Mu nie wystarczyło, żeby tu na ziemi zmienić swoje podejście do świata duchowego.
Będę pisać, jeśli zdarzy się coś dziwnego związanego z Jego osobą. Czuję, że spotkał mnie w życiu, żeby się czegoś nauczyć coś poznać. I myślę, że po śmierci muszę Mu pomóc, bo ciągle mam takie wrażenie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lav dnia Pią 13:08, 04 Paź 2013, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 10:23, 06 Paź 2013  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


wiec,
nie odganiaj tego wrazenia na sile, ale tez nie pozostan w tym wrazeniu na wieki, bo zablokujesz.
delikatnie pchaj Go do przodu,
aaaaaaaaaaa potrzebuje dloni - to uslyszalam i na pewno nie moja ta mysl.



przytulam
za_mgla


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 15:40, 06 Paź 2013  
Lav




Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Możesz jaśniej z tą dłonią? Chodzi o poprowadzenie w dalszej drodze?
A czy jest możliwe, żeby tęsknił za kontaktem fizycznym? Jeśli tak to chyba wiem o co chodzi z dłonią. Jeśli nie ma w tamtym wymiarze takiej możliwości to nie mogę skojarzyć tej myśli... Oops


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lav dnia Nie 19:55, 06 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 21:09, 06 Paź 2013  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


czy kontakt fizyczny jest możliwy, kiedy jedna istota jest w wymiarze astralnym, a druga istota w naszym wymiarze?
tak!
wiesz Lav, czasami Dusze nie sa swiadome tego ci się stało, i po prostu nie wiedza co się stało? widza, slysza, tylko ze my znajdujący się w naszym wymiarze czasami Ich nie słyszymy i nie widzimy. specjalnie napisałam, ze czasami nie widzimy i nie słyszymy, ponieważ bardzo duza ilość kontaktow przyjmujemy za pewnik, ze nam się wydawalo...

kombinuj Lav i pytaj, będziemy pomagać i podpowiadac.


buziole
za_mgla


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 22:17, 06 Paź 2013  
Lav




Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Wiecie, gdy Andrzej pierwszy raz mnie dotknął, poczułam cudowne uczucie. Z Jego dłoni przeszła na mnie energia, która przyjemnie mrowiła, była bardzo ciepła, jasna i mocna. Tak było zawsze gdy mnie dotykał, niezależnie jak i gdzie. Zawsze miałam to samo uczucie. Jego dłonie zawsze były ciepłe i przekazywany mi fizycznie wyczuwalne prądy. On mówił, że ma tak samo z mojej strony i śmiał się: "to miłość kochana" zawsze mówiliśmy, że jesteśmy na siebie skazani.
I zawsze szalelismy za naszym dotykiem. Może tej energii Mu właśnie brakuje?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 11:05, 07 Paź 2013  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Witaj Lav,

wiec trzymaj Go za dlon i niech Ci sie nie wydaje. Bardzo czest tak mamy, ze kiedy przytrafi nam sie kontakt to zaraz tlumaczymy sobie, ze nam sie tylko wydawalo.
Badz obok i dawaj energie ta ktora juz doskonale znasz Wink, a otrzymasz wzamian sile na przetrwanie, cieplo obecnosci, wiedzę jakiej potrzebujesz.
Nie ma co sie pchac, kiedy to jeszcze nie ta pora, zostaniesz ugoszczona w doslownym tego slowa znaczeniu i tez wyproszona, ale w taki sposob, ze nie poczujesz ani zalu, ani bolu, a sile i wkurzenie, ze to tak krotko trwa.

Energie mozesz zobaczyc pod wieloma obrazami, moze to byc cieple swiatlo w ksztalcie kola, moze to byc mala mgielka przelatujaca obok, widoczna kacikiem oka, moze tez byc zarysowany obraz ludzkiej Istoty, moze to byc paleta barw, jakby malarzowi rozlaly sie farby na plotnie, moze byc tez fizyczne spotkanie.
Jakie by nie bylo, ucz sie, pracuj, dotykaj i poznawaj.
Andrzej jest swiadoma Dusza, chcial tylko weryfikacji kontaktu.
To nic, ze nie wierzyl w kler, wierzyl za to w dobro chociaz sie naogladal, wierzy w milosc i sprawiedliwosc. Jest bardzo madry i inteligetny. Jest obok.
Pal swiatlo dla Niego, niech poczuje ze Ty tez wiesz, ze On pamieta o uczuciu.


buziole
za_mgla


tak na poczatku to najlepsze kontakty wychodza we snie.
I niech Ci sie nie wydaje, rozsadek masz zachowany, zapetlenie co real, a co astral Tobie nie grozi.


Post został pochwalony 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 14:32, 07 Paź 2013  
Lav




Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Dziękuję za te wpisy. Ułatwiają mi powrót do życia. Do normalnego funkcjonowania i spokojnego przeżywania tej traumy. Robię jak piszecie i czuję się coraz pewniejsza siebie. Mój kochany wiele mnie nauczył za życia i wiele nauczy i teraz. Najważniejsze, że jest ze mną i że już wiem jak Mu i sobie pomóc. Daliście mi dużo siły i wiele wskazówek, których potrzebuję.
Teraz już jestem pewna, że czuwa nade mną. Od Jego śmierci w moim życiu dzieją się różne dziwne rzeczy. Zawsze wszystko co zaczynam kończy się korzystnie dla mnie. Mam na to wiele przykładów. Wydawało mi się że to On może nade mną czuwać, ale z racji tego, że byłam niedoedukowana nie miałam pewności.
Kocham, myślę i trzymam za rękę i czuję to ciepło...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 22:02, 07 Paź 2013  
Freya
Mol Książkowy



Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 2011
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta


Lav,Kochanie, tak sie cieszę, ze piszesz to, co piszesz.To znaczy ,że rozumiesz,to znaczy ,że pięknie i głęboko duchowo przeżywasz żałobę.
Napisałaś wspaniałe zdanie , że Ukochany uczy Cię,nadal Cię uczy.
Tak to właśnie jest,dokładnie tak.
W moim życiu okres największego uduchowienia był po odejsciu najblizszej mi osoby.I trwał bardzo, bardzo długo.To wtedy działy się różne niewytłumaczalne rzeczy,to wtedy były świadome sny,to wtedy czułam mocno Tamten Świat, przenikałam go,otworzyłam sie na głębokie stany duchowe...to wtedy przeżyłam swoje pierwsze OOBE.

Pamietaj,że śmierc kogos ,kogo bardzo kochalismy oprócz traumy i bólu przynosi również piekne chwile.To jest łaska pocieszenia zsyłana nam z tamtad...
Wiem ,ze teraz pewnie ciężko Ci uwierzyć w to ,co piszę,bo teraz jest ból, tesknota i bezsilność...Ale jest też Miłość.
A to wszystko-i ból, i tesknota i Miłość - łączy Was bardzo mocno...

Mysle ,ze zaczniesz doswiadczac też snów-kontaktów.

Przytulam mocno.
Freya


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 22:23, 07 Paź 2013  
Lav




Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 44
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Dziś, po przeczytaniu jednego zdania z książki" Życie po życiu" doznałam olśnienia. Po 15stu latach od wypadku, z którego długo się leczyłam, zdałam sobie sprawę, że miałam kontakt z moim Opiekunem. Tyle lat nie miałam odpowiedzi, której szukałam i dziś znalazłam.... niesamowite. To kobieta. Ukazała mi się w szpitalu, gdy leżałam na intensywnej terapii. Wtedy myślałam, że to jakaś pielęgniarka, której już nigdy więcej nie spotkałam, choć byłam tam dwa tygodnie. Jednak dziś wiem, że to Ona, stała przy oknie, cała oświetlona, w sali tak samo jasnej, ciepłej. Twarz wyraźnie widziałam, uśmiechała się do mnie. Szok
Masz rację Freya we wszystkim co napisałaś. Czuję ten stan bardzo wyraźnie i napawa mnie on radością. I dziękuję mojemu Ukochanemu za te lata i doświadczenia, kktóre razem przeżywaliśmy i przeżywamy teraz. I kocham i mam siłę i motywację do życia, do wypełniania swojego zadania tu i teraz. Dziękuję Wam


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Lav dnia Pon 22:32, 07 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Nawiązywanie kontaktów z Duszami / Odzyskania / Kontakt ze zmarłymi -> czy mogę pomóc mojemu nieżyjącego ukochanemu? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 7  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin