Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Agnihotra, Zioła lecznicze, Diety roślinne. Czego uczą nas zwierzęta? Nasze ogrody, przepisy z naszych kuchni. -> Nasze ogrody Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post  - Wysłany: Śro 21:15, 02 Cze 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


hmmm moja wyobraznia jest tak wybujala, wiec hmm pastuch np przed godzina 17 u mnie w pracy coffee break, pomysle nad tym...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post Smieszna historia - Wysłany: Śro 18:45, 16 Cze 2010  
Grey Owl
Gość








W tym roku liczylam na balkonie na siewki roslin, ktore rosly w tamtym roku.
Slonecznik mnie znow nie zawiodl.
Niestety do mojego wyjazdu do Kraju nie wzeszla ani jedna pomponiasta aksamitka, ktora licznie gubila nasiona ostatniej jesieni.
Zauwazylam tylko, ze dosc licznie pojawiaja sie siewki nieznanej mi rosliny : wyglad mialy bardzo regularny, powycinane gleboko i kloszujace sie listki, kruche w dotyku prawie jak salata. Zostawilam je, bo nie wygladaly na zaden znany mi chwast. I prosilam Michala o regularne podlewanie wszystkiego, gdy wyjade. Nie zawiodl mnie... Smile

Gdy wrocilam, zobaczylam miedzy wyzszymi slonecznikami na 60 cm wysoki, wojskowy szpaler owych podrosnietych juz roslinek, z licznymi, w roznych stadiach gotowosci kulistymi paczkami pomiedzy liscmi.
Kie licho, zglupialam do cna - to sa maki ogrodowe Exclamation Rolling Eyes
Wsrod nich jedna jedyna spozniona siewka startujacej aksamitki...

Nad nami, na IIIp. mieszka nobliwa zachowawcza samotna pani.
Wzielam jednak okulary na nos, zeszlam na dol i wgapilam sie w balkon na IIIp. by zobaczyc co tam sasiadce rosnie ... i dojrzalam tez trzy takie same maki.
A to sie sasiadka kamufluje dobrze Wink no nie Exclamation Question

I tak to los/sasiadka zadbal/a bym miala gesto i oryginalnie od roslin na balkonie, nie wydajac w tym roku juz ani grosza wiecej Smile .
Zajrzyjcie do galerii, to zobaczycie jaki to mak. Nie udalo mi sie go sciagnac do postu, bo zapomnialam co mi Mgiela do lba tlukla. To chyba przez ten mak...

PS 1. A najwyzszemu, zbyt wybujalemu slonecznikowi ozdobnemu z bolem serca (ale tak trzeba i to sie oplaca tez roslinie) - uszczknelam paznokciami stozek wzrostu z formujacym sie juz pierwszym pakiem.
Rozrosnie sie teraz przez to na boki i bedzie mial wiele bocznych kwiatow i nie zlamie go zadna wichura.
Podobnie i nie mniej efektownie kwitna pozniej cynie, bo sprawdzilam to bolesnym przypadkiem, gdy mi sasiad z rozpedu scial nie tylko trawe przy rabacie.

PS 2. Kwiat Ismeny ma juz siedem lisci, ale w kieszonce pomiedzy nimi nie widze jeszcze zaczatkow lodygi kwiatowej...


Ostatnio zmieniony przez Grey Owl dnia Śro 18:47, 16 Cze 2010, w całości zmieniany 1 raz
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 8:03, 17 Cze 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Witam,

a moj wysiany ogrodek wyglada nastepujaco Smile ( dla wtajemniczenia dodam, ze zaczelam pracowac a w domu bywam pozna noca ) dzisiaj mam wolne Cool
- maciejka urosla jak szalona i pachnie szalenie slodko, szczegolnie w nocy kolysze mnie swoim zapachem do snu.
- bielun drzewiasty wykielkowal i ma 5 cm wzrostu
- dynia ozdobna zaczela łazić po balkonie
- astry zazielenily sie
- papryka zatrzymala sie na 5 cm i stoi
- wykonczona mięta odzyla
- hiacynt zdziczal Smile
- bawelna ustawia sie do odpowiedniej pozycji - ta to jakos tanczyc zaczela Smile bardzo zywa roslina
- groszek pachnacy obejmuje maciejke, lubia sie, i wedruje do gory po drabince
- cebula wydala na swiat ogromny szczypior, ktory zakwitl na fiolet Smile
- pietruszka sprawe olała
- sloneczniki - żrą i piją hektolitry wody, a ze maja ciasno Razz to z wzrostem tak nie szaleja, nastawilam sie na miniaturki Confused
jesienne
- astry pod slonecznikami leniwie wyleguja sie w sloneczku
- meczennica blekitna, w gaszczu maciejki, gorszku delikatnie daje znac ze rosnie
tadam
- krwawnik wypuscil baldachim zamknietych kwiatow - juz sie przygotowalam na zbiory Smile
- cos - to cos nic mi znajomego nie przypomina, ale zaraz ta wytne - wyrwe bo duze, brzydkie zielsko - edit - nie wytne, wlasnie obejrzalam sobie i zasialo sie samo jakies ziolo - kiedy znajde w necie to napisze.

nie wiem w jaki sposob zmiescilam to wszystko na moim malym balkonie, ale zadnego zaklucania nie widze.
no i pozwalam mojemu malemu ogrodkowi zyc swoim trybem, wiec dzikosci w nim wiele.


przytulam Ogrodnikow - patrz slownik Smile

mgla


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 8:45, 17 Cze 2010  
polcia25




Dołączył: 22 Mar 2010
Posty: 734
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Smile
pięknie musi być Mgieła na Twoim balkonie

u mnie zarośnięte od winogrona, rośnie od kąta w ogródku aż po balkon i pnie się dalej już nie nadążam podwiązywać, zaszalało w tym roku wszystko Very Happy co mam w ogródku, a że na kwiaty nie mam czasu to jest tylko zielono, co daje pełen spokoju ogródek Wink
tak więc jestem bardziej nastawiona na krzewy i drzewka niż kwiecie, żałuję troszkę, ale na to trzeba czasu a ostatnio nawet weekendy mam zawalone Sad
skalniaczek mi troszkę zarósł i niedługo muszę wybrać się na targ po jakieś roślinki skalniakowe, które lubią cień, poza tym mam forsycję, która jak tylko w kwietniu przekwitła i dostała od natury trochę wody w postaci deszczów to się rozpostarła że ciężko koło niej przejść, winogrono trochę zaatakował wierzbę rosnącą koło balkonu, że nie wspomnę o maminej róży pnącej, która jakoś tak śmiesznie pooplatałam żeby nie przeszkadzała przy schodzeniu do ogródka i wygląda jak kopułka, do wycięcia mam jedną sosnę, bo troszkę kłóci się ze śliwką i jarzębiną
ot i tyle moich ogródkowych historii
aaaaa...................
jest jeszcze oczko wodne, które po urzędowaniach przy nim wszelkiego rodzaju osiedlowych kotków i piesków tudzież nawet gryzoni, musiało zostać zlikwidowane Sad też muszę zakupić folię i może uda się w okolicach sierpnia i września pocieszyć oko odbiciem promieni w tafli wody Very Happy


pozdróweczki :*


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 11:08, 29 Cze 2010  
Grey Owl
Gość








No, wreszcie i ja moge zaprosic Was wszystkich choc na chwile na moj balkon, bo wlasnie udalo mi sie przeniesc calkiem swiezutkie zdjecia do naszej Galerii.
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 10:11, 07 Lip 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


a ja wlasnie udaje sie w moj balkonowy ogrodeczek.
wytne przekwitnieta juz maciejke
przesadze sloneczniki - bo kiedy twoje jolus zobaczylam to jakos dziwnie w stan depresji wpadlam hehehehe
groszek pachnacy musze znowu podwiazac - bo pnie sie jak szalony
meczennice przesadzic i znalezc jej odpowiedni lokum do pniecia sie na 6 m.
astrom zrobic wiecej ziemi


zycze sobie powodzenia


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 12:16, 07 Lip 2010  
Grey Owl
Gość








A posialas w miedzyczasie drugi rzut maciejki, bo pisalam, ze ta pierwsza przekwita jeszcze w sezonie Sad ?

Nie martw sie wogole, bo kazdy tak zaczyna, to znaczy od placenia frycowego, czy wkupnego...
Mnie w pierwszych dwoch latach ginela dobra POLOWA roslin, a szczegolnie tych delikatniejszych, a wiec czesto najdrozszych, czy wymagajacych konkretnych warunkow, ktorych jeszcze nie czulam... Sad
A konkrety o sposobach na zwiekszenie objetosci ziemi na malej powierzchni to juz w PW Smile

Rosliny tez daja szkole cierpliwosci... Wink
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 13:35, 07 Lip 2010  
rudeczka




Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


O tak droga Grey dają dają ja to już mam trzeci rzut roślinek bo niestety nie mogę sie pochwalić wielkim plonem w pierwszym roku mojego ogrodnictwa ale... co nieco mi sie w koncu pojawiło i jak znajdę chwilkę to chyba aż sie pochwale w galerii bo powiem Wam że nie pamietam abym miała, aż tyle roślinek Smile normalnie dzięki Tobie Grey i Fidze Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 14:50, 07 Lip 2010  
Grey Owl
Gość








Chyba Twoja Mamcia Ci to doradzala, Figa to uslyszala i przekazala, a ja tylko poczulam... Razz
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 14:59, 07 Lip 2010  
rudeczka




Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


To raczej mój mężuś on to był taki roślinowiec ziołwiec dostarczał bazylie, rozmaryn i inne........... a ja umiałam je pięknie ukatrupić, ale teraz sie staram, a babcia kochała kwiaty więc to tak dla nich ale i dla samej siebie bo zajęcie mam i mi głupoty po głowie nie chodzą....


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 15:12, 07 Lip 2010  
Grey Owl
Gość








Acha, to byla Babcia... pamiec zawiodla...
Bo chyba kontakt z Nia robila Figa, czy tez sie myle... ?
 
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 7:31, 08 Lip 2010  
rudeczka




Dołączył: 10 Mar 2010
Posty: 638
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Tak Figusia robiła kontakt z moim mężem i ona też sie pojawiła tzn tak mi się wydaje że to może być ona Smile buźka


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 9:06, 08 Lip 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


tak, tak to rudeczko byly wiadomosci od Bliskich Duszyczek. Smile
siuper.



Jolu,
tak dosialam druga maciejke, a ze wrocilam do pracy i takie tam zawilosci w terenie mialam, to i ta druga zdarzyla juz przekwitnac Smile super ogrodniczka jestem.
no i kiedy wyszlam z psem ostatnio na spacerek i zobaczylam z dolu moj wiedzmowaty ogrodeczek, to az popwietrza nie moglam zlapac - dzikosc ogrodkowa przerodzila sie w zaniedbanie.
Wiec poprzesadzalam i wyrwalam ( nie znam slangu Ogrodnikow, wiec wyjelam z ziemi sp maciejke) i okazalo sie, ze maciejka zrobila sluszny cien i mam astry twu twu piekne paskudy, i meczennice blekitna pedzaca w gore.
sloneczniki tez sa ok, lalo ost cala noc wiec jeszcze nie oklaply z szoku przesadzenia Smile.

w plecy dostalam tylko z jednym bieluniem - wyrosly dwa
i z meczennica blekitna wyrosly tylko 7, a wysialam okolo 15.

wiec hmm zadowolona jestem jak na pierwszy swoj raz Smile

a krwawnik?
tak go obsiepalam, ze teraz czekam kiedy pusci nowe pendy, kwiaty ma przepiekne!!!!!!! tych nie ruszam, bardzo dlugo kwitnie i jest przepiekny.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 19:58, 08 Lip 2010  
Figa




Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 889
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Rudeczko bardzo się cieszę, że zajęłaś się tymi kwiatkami i już nie mogę się doczekać zdjęć w galerii! W tym roku to raczej już nie zdążę, ale może na wiosnę sama się czymś pochwalę? Smile Buziaki dla wszystkich Ogrodników Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 8:40, 16 Lip 2010  
Grey Owl
Gość








Witajcie, a szczegolnie witajcie Ogrodnice Wink


Maki juz przekwitly i rozpoczelam zniwa. Codziennie w 2-5 makowkach pojawiaja sie otworki pod "kryza", wiec je ucinam i wysypuje z nich nasionka do sloiczka. Moze zbiore z 200g ? Wezme troche dla Mgiely, to w przyszlym roku moze ich rzuci troche na klomb ? Moze jeszcze kto zechce ?
Ale pojawil sie tez na niektorych makach nagle ten przeklety przedziorek ! Zgodnie z rada Mgielki liscie przemywam woda z mydlem, ale udaje sie polowicznie, bo liscie tej odmiany makow sa bardzo pokloszowane z natury...

Juz zakwitly pierwsze szczytowe kwiaty w dwu slonecznikach. Pod nimi szykuje sie 5-7 nastepnych do zakwitniecia. Oczywiscie znow wzmogly sie dlatego odwiedziny kochanych trzmieli Smile .
Ale w tym sloneczniku, ktoremu ucielam stozek wzrostu, szykuje sie do zakwitniecia na roznych wysokosciach lodygi kilkanascie kwiatow ! No i nie wybujal az ponad sufit balkonu jak pozostale.
Zrobilam pare nowych zdjec, dam do Galerii w wolnej chwili.

Upaly daja sie mocno we znaki. Mimo, ze moje pojemniki maja wieksza kubature, ktora umozliwia pomiescic wieksze rezerwy wody jak w doniczkach (mysle Mgielko, ze dlatego Twoja maciejka tak szybko przekwitla), to w te najgoretsze dni podlewam wszystko drugi raz wczesnie rano.

Z tego jajeczka, ktore wlozylam do pudelka po zapalkach na malej ilosci ziemi, do dzis nic sie nie wyklulo i wyglada caly czas tak samo... Albo zbuk, albo to nie jajeczko...?

I wiecie ?
Obserwuje tu tez tego samego fiola, ktorego widze u Amerykanow w ich filmach.
Zamiast trawe traktowac jak zdrowa lake, ktora kosi sie dwa razy (najwyzej trzy przy duzych deszczach) do roku, to tu co chwile kosza ja ludzie na pare cm. Ile paliwa, ile halasu i smrodu... Po czym trawa zaczyna zolknac, wiec sie ja mocno podlewa i nawozi, by odzyla... i by ja natychmiast znow skosic na pare cm. I znow hektolitry wody, nowy nawoz, pestycydy... Bo jeszcze uzywa pestycydow, by byla sama trawa - najlepiej tylko jednego gatunku...
Wiecie jakie to wyciaganie forsy z kieszeni ?
Jaka leci tutaj produkcja wymyslonych potrzeb i roboty ?
A potem jeszcze splywa to wraz deszczem wglab ziemi az do wod gruntowych i przez kanaly, az do rzek...

Takie to glupio smutne, ze opowiem kawal.

Amerykanski Kowalski zazdrosci Michalskiemu zywoplotu, ciagle tak idealnie ostrzyzonego pod kat prosty. Stara sie jak moze, by miec rowniejszy. A tu psuje sie mu sekator.
Mysli : no to nie przescigne tego wstretnego Malinowskiego. Zanim mi naprawia, caly zywoplot znow zrobi sie krzywookragly.
Kupic nowy ? A raty za dom i samochod ? A zraszacz, na ktory zabraknie ?
Aaaa... Pojde pozyczyc do Malinowskiego.
I idac do niego mysli dalej :
Pewnie powie, ze wlasnie sam potrzebuje.
Albo, ze to zony i musi zapytac.
Ze pozyczyl juz komus.
Ze tez sie zepsul.

Jest juz przy drzwiach. Dzwoni. Malinowski otwiera.
- Panie Malinowski - pyta.
- Ma pan dobry sekator ?
- Mam.
- Mam w dupie pana sekator !


Ostatnio zmieniony przez Grey Owl dnia Pią 8:43, 16 Lip 2010, w całości zmieniany 1 raz
 
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Agnihotra, Zioła lecznicze, Diety roślinne. Czego uczą nas zwierzęta? Nasze ogrody, przepisy z naszych kuchni. -> Nasze ogrody Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 6 z 7  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin