Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> oczyszczenia energii; samoleczenie; chirurgia fantomowa; egzorcyzmy -> Rak - proszę o pomoc Idź do strony 1, 2  Następny
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Rak - proszę o pomoc - Wysłany: Wto 14:56, 08 Wrz 2015  
Ataner




Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta


Kochani, pomogliście mi przed pięciu laty, gdy prosiłam o kontakt z moim zmarłym przyjacielem Włodkiem, potem również znalazłam na tym forum pocieszenie po śmierci mojego i Włodka ukochanego psiaka. I przyszła pora, że znów proszę o pomoc - tym razem zaczynam wpadać w jakiś czarny dół, tracę wiarę, że będzie dobrze, że pokonam chorobę. Otóż 6 lat temu zachorowałam na raka piersi - najpierw szok, potem operacja, chemioterapia, radioterapia... Zbiegło się to wszystko z chorobą, a potem śmiercią Włodka. Mówił do mnie - gdy tylko zachorowałam - " musisz żyć, bo ja bez ciebie nie dam rady!" I ja jakoś się podźwignęłam, przeżyłam, stanęłam na nogi, a on umarł... A teraz moja choroba wróciła, mam wznowę raka. Jestem już po sześciu dawkach chemii - bardzo agresywnej, poprzednia w 2009 roku to było nic w porównaniu z tym, co teraz dostałam. Sponiewierała mnie ta terapia okropnie, kompletnie pozbawiła sił, a czekam na operację i nie wiem., czy lekarze się na nią zdecydują. Coraz częściej ogarnia mnie zwątpienie i rozpacz, nie umiem już myśleć pozytywnie, gdy dni mijają, , siły powinny powoli po ostatniej chemii wracać - a nie ma poprawy, czuję się jak osiemdziesięcioletnia staruszka, dla której problemem jest wejście na pierwsze pietro. I nie tyle boję się śmierci - bo wiem, że po drugiej stronie Włodek będzie na mnie czekał - ile nie chcę jeszcze umierać, bo zostawiłabym tu dwa psiaki, wzięte ze schroniska w ubiegłym roku. Szczególnie sunia mnie potrzebuje, jest po ciężkich przejściach, ciągle jeszcze boi się ludzi i świata (osiem lat siedziała w klatce, nie wychodziła na żadne spacery!) - jak je zostawić??? Czy ktoś z Was może mi i tym razem pomóc? Przesłać dobrą energię, pomóc w walce z chorobą? Mocno wierzę, że tak - jesteście moją deską ratunkową...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 16:52, 09 Wrz 2015  
Freya
Mol Książkowy



Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 2007
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta


Ataner w każdej chorobie trzeba byc dobrej myśli-to podstawa.
To , ze chemia jeszcze osłabia nic nie znaczy.Przecież każdy organizm jest inny, i kazda choroba tez odbywa sie w róznych uwarunkowaniach...
Poszło PW.
Przytulam mocno.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 22:27, 21 Wrz 2015  
Fraktal
Rekordzistka



Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 222
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz

Płeć: Kobieta


przesłać energię, jak najbardziej Ataner Smile
co do raka, to śledzę wszystkie alternatywne metody leczenia i mogę ci coś podrzucić...
i myśl dziewczyno pozytywnie, to bardzo ważne!!
niestety stres nie pomaga walczyć z tym dziadostwem, a ty chyba po śmierci ukochanego miałaś go sporo...
chemia też nie działa uzdrawiająco...
ale musisz myśleć pozytywnie, musi się udać!

Freyu a jak ty się trzymasz? Pocieszanie


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 10:37, 22 Wrz 2015  
Freya
Mol Książkowy



Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 2007
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 15 razy
Skąd: Kraków
Płeć: Kobieta


Fraktal napisał:


Freyu a jak ty się trzymasz? Pocieszanie


Duzo by pisać..


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 10:38, 22 Wrz 2015  
Fraktal
Rekordzistka



Dołączył: 18 Lis 2014
Posty: 222
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz

Płeć: Kobieta


ale jesteś tu, cieszy mnie to Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 13:37, 23 Wrz 2015  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4994
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Witajcie Kochani,
Ataner Kochana przeslij mi prosze aktualne swoje zdjecie i usg cycuszka na adres [link widoczny dla zalogowanych]
popatrze i dalej umowimy sie na akcje - na odleglosc tez mozna Wink


trzymaj sie tam przeslodko ze swoim adoptowanym stadkiem.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 19:29, 28 Sty 2016  
ZBW




Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz



Warszawa, dn.28.01.2016r 19:24

Dobry wieczór
ostatnio raczej sporadycznie odwiedzam internet
ale skoro trafiłem właśnie tutaj -
mam pytanie do "Ataner":
co u Ciebie?

Zbyszek


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 10:18, 22 Kwi 2016  
Ataner




Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta


Ja też rzadko już tu zaglądam - pisałeś w styczniu, a ja odpisuję dopiero w kwietniu, więc nie wiem, czy to przeczytasz. Ale piszę. Co u mnie - ano choroba postępuje, niestety. Za-mgłą pisała do mnie na priv, ale po mojej odpowiedzi już się ponownie nie odezwała, nie wiem dlaczego. Lekarze chcą mnie "uszczęśliwić" kolejną chemioterapią, ale ja już nie chcę. Dwie przeszłam, trzeciej nie dam rady, czuję się wystarczająco sponiewierana. Zmieniam lekarzy i czekam, co będzie dalej.
Dziś w nocy odwiedził mnie Włodek. Około drugiej zaczęła warczeć Ginger (nie znała go za życia), uciekła z posłanka, najpierw biegała dokoła stołu, potem przycupnęła przy balkonie. To mnie zbudziło - z łóżka dojrzałam postać idącą z kuchni do mojego pokoju, myślałam, że to już rano i że moja córka idzie mnie zbudzić. Przymrużyłam oczy, bo udawałam, że jeszcze śpię - i widziałam, że stoi nade mną i się przygląda. Byłam zdziwiona, że mnie nie budzi - otworzyłam szeroko oczy i - NIKOGO NIE BYŁO. Sunia się uspokoiła i wróciła na posłanko. A ja WIEM, ze to był Włodek, emanował z niego wielki spokój...
I teraz się zastanawiam - czy przyszedł mnie pocieszyć, żebym się nie bała, bo on jest i czeka? Czy to znaczy, że mój czas się kończy? Tęsknię za nim, ale chciałabym jeszcze trochę pobyć tu, z tej strony...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 17:21, 24 Kwi 2016  
ZBW




Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz



Warszawa, dn. 24.04.2016r

Dzień dobry
sporadycznie przeglądam wpisy i tak trafiłem i tutaj
A skoro mam trochę wiedzy i umiejętności które sprawiły iż potrafiłem udzielić skutecznego wsparcia innym - pomyślałem iż skoro od czasu do czasu bezinteresownie pomagam innym - mogę spróbować coś zrobić i dla Ciebie.
Uprzedzam jednak iż efekt takiej "pomocy" czy wtrącania się z zewnątrz zależy od bardo wielu czynników /a tak naprawdę od tego co komu jest pisane - to już moje przemyślenia.
15 kwietnia skończyłem 45dniowy przekaz wibracji (non-stop) do kuzynki kolegi (mam tylko jej imię, nazwisko i datę urodzenia), u której zdiagnozowano poważne dolegliwości rakowe /mam sygnał iż badania z przed kilku dni troszeczkę zszokowały lekarkę - i jest poprawa./
Co będzie dalej bóg jeden wie ale na chwilę obecną jest OK.
Tak więc jeśli jesteś zainteresowana to mogę trochę popracować z energiami poprzez czas i przestrzeń i dla Ciebie.

pozdrawiam
Zbyszek


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 9:56, 26 Kwi 2016  
Ataner




Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta


Dzień dobry Zbyszku,
pewnie, że jestem zainteresowana Twoją pomocą, jak najbardziej! Leczenie tradycyjne gada nie zabiło, a skutki uboczne dają mi nieźle popalić. Zdaję sobie sprawę, że moja choroba może być mi zapisana, ale ponoć w pewnej mierze da się wpłynąć na przeznaczenie (czasami...). Chciałabym spróbować, bo chciałabym jeszcze pożyć, jeszcze coś na tym padole zrobić.
Napisz, jakie dane mam Ci podać, to wyślę na priv.
Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Ataner


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Czw 20:34, 28 Kwi 2016  
ZBW




Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz



Warszawa, dn. 28.04.2016r.

Dobry wieczór

właśnie przeczytałem wiadomość od Ciebie
(przychodzą do mnie często maile z opóźnieniem - tak to już jest)
napiszę najpierw o swoich odczuciach;
mianowicie gdy czytałem poprzedni Twój wpis na stronie - czułem b. duże przygnębienie i raczej mało optymistyczne energie,
natomiast przed chwilą czytając Twoją odpowiedź moje odczucia były zupełnie inne tzn. odczułem nadzieję i optymizm - TAK TRZYMAJ
nastawienie psychiczne jest kolejnym b. ważnym czynnikiem we wszystkim

Moja propozycja jest następująca:
podajesz mi swoją datę urodzenie i imiona oraz nazwisko jakie otrzymałaś po urodzeniu - ja natomiast mając te dane zrobię kilka pomiarów (powiedzmy metodą teleradiestezyjną) i poprzez czas i przestrzeń rozpocznę przesyłanie wibracji (będzie to trwało 45dni)
Gdyby były jakieś poważne odczucia na plus lub minus to proszę o informację tu na stronie (adres poczty i numer telefonu do mnie jest w wielu miejscach w internecie - ale kontakt przez tą stronę wydaje mi się iż w zupełności wystarczy)
Możliwe jest po trzech dobach tzw. tąpnięcie czyli pogorszenie samopoczucia - oznaczać to będzie iż ruszyły toksyny (czyli terapia jest prawidłowa - wtedy trzeba pić więcej wody)
Z Twojej strony oczekuję po pierwsze ograniczenie oglądania TV, minimum śmieciowego jedzenia, z napoi najlepiej żywa woda lub czysta i bez gazu, mniej stresu i dużo czystego powietrza.
Jeśli lubisz czytać to polecam optymistyczne pozycje i oczywiście medytację.
To na początek

pozdrawiam
Zbyszek


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 8:10, 29 Kwi 2016  
Ataner




Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta


Dzień dobry,

tak, staram się mysleć pozytywnie, choć czasem jest to trudne. Szczególnie, gdy sami lekarze "dołują", zamiast dodać otuchy, mówią jedynie o możliwości leczenia paliatywnego. Miedzy innymi z tego powodu zmieniłam lekarza (inny szpital) - na bardziej ludzkiego, wiec i moje nastawienie jest trochę lepsze.

TV oglądam mało, wybrane programy i filmy, czytam duuuużo, czystego powietrza mi też nie brak, bo moje dwa psy - po latach siedzenia w schronisku - uwielbiają spacery. Nawet, gdy po chemioterapii ledwo powłóczyłam nogami i miałam problem z wejściem na pierwsze piętro - też z nimi wychodziłam, choć na pół godziny. Śmieciowego jedzenia nigdy nie lubiłam, poza słodyczami, które teraz odstawiłam. Jedyny problem dla mnie to woda niegazowana - smakuje mi jedynie gazowana, choćby lekko. Zwykłej bez gazu nie lubię. Czy zamiast niegazowanej nie może być lekko gazowana lub po prostu zielona herbata?
Datę urodzenia i pozostałe dane wyślę zaraz na priv.

Serdecznie pozdrawiam - i dziękuję za chęć pomocy.

Ataner


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 10:56, 29 Kwi 2016  
ZBW




Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz



Warszawa, dn.29.04.2016r

Dzień dobry
właśnie przeczytałem otrzymane od Ciebie wiadomości
odezwę się wieczorem

pozdrawiam
Zbyszek


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 11:48, 29 Kwi 2016  
Ataner




Dołączył: 26 Sie 2010
Posty: 52
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta


Dzień dobry po raz drugi dziś,

nasunęło mi się jeszcze pytanie - córka namówiła mnie na wizytę u bioenergoterapeuty i idę tam 4 maja , czy Twoje działanie nie stoi w sprzeczności z działaniem bioenergoterapeuty? Czy może być stosowane równocześnie, czy lepiej to rozłożyć w czasie? Jak to widzisz?

Pozdrawiam - Ataner.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 21:36, 29 Kwi 2016  
ZBW




Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 310
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz



Dobry wieczór

dzisiaj ok. godziny 12 zrobiłem trochę pomiarów i pomyślałem iż powinnaś się dokładnie przebadać, bo odczyt wg skali Bovisa wyszedł mi dla Ciebie 6500, a radioaktywność 35%
dla przypomnienia zamieszczam tekst który kiedyś umieściłem w internecie na stronie DavidIckepl. :
"Dla skontrolowania wpływu dezimpregnacji przy pomocy V+ posługujemy sie tarczą podzieloną na 100% z zaznaczonymi trzema progami:

1 próg – dozwolony 0 – 30%
2 próg – alarmowy 30-65%
3 próg – stan niebezpieczny 65 -100%

Nie należy obawiać się jeżeli w toku leczenia osiągnie się lub nawet przekroczy pierwszy próg tzn. 30% ponieważ każda emisja drgań wytwarza radio-aktywność zwłaszcza, jeśli używa się częstotliwości zawartych pomiędzy podczerwienią i ultrafioletem.
Ważne jest również wiedzieć, że kiedy osobnika osiąga np. rak, naturalna, nierozłączna oś tej choroby radio-aktywność może sięgać 75 do 100%. Trzeba więc przed każdym leczeniem zacząć od obniżenia stanu radioaktywności i sprowadzeniu go poniżej 65% przy pomocy przedłużonego promieniowania zielenią dodatnią. Tylko po tej pierwszej interwencji będzie możliwe leczenie pacjenta promieniowaniami, których częstotliwość będzie korespondowała se stopniowym przywracaniem równowagi komórkowej."

Moim zdaniem po problemach pozostało tylko wspomnienie lecz tak dla pewności warto zrobić dokładne badania.
Co do wody z bąbelkami oczywiście sama decydujesz co lubisz i robisz.

Zasada jest taka jeśli nasza energetyka jest na poziomie np: 6500 to wszystko co ma wyższą witalność poprawia nasze zdrowie, natomiast to co jest poniżej to nas osłabia.
Gdy poziom ten spadnie do ZERA to po prostu opuszczamy ten wymiar materialny,
ale już gdy nasza witalność (czy siły życiowe) są poniżej 4000 jest to oznaka bardzo poważnych problemów zdrowotnych, a gdy spadnie poniżej 2000 to jesteśmy na dobrej drodze na tamten świat – tak to wynika z mojego doświadczenia i informacji od innych.
Oczywiście zależy to o wielu czynników i tego, że każdy jest inny i jak mawiają wyjątki potwierdzają regułę.

Zerknąłem przed chwilą do internetu;
moja opinia jest taka iż każda konsultacja i wsparcie jest wskazane.
To co ja robię czy bezpośrednio czy poprzez czas i przestrzeń może być tylko pozytywne i brak tu jest możliwości aby powstał jakikolwiek negatywny wpływ.

Od godziny 12:30 non stop przesyłam do Ciebie wibracje (ale raczej potrwa to znacznie krócej niż wspomniane 45dni)

pozdrawiam
Zbyszek


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> oczyszczenia energii; samoleczenie; chirurgia fantomowa; egzorcyzmy -> Rak - proszę o pomoc Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 2  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Idź do strony 1, 2  Następny
   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin