Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Zioła -> Zioła od nasion :)
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Zioła od nasion :) - Wysłany: Pią 8:11, 07 Maj 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Witam,

a to kilka sposobow, zeby ogrodek ziolowy, zostal z nami na dluzszy czas.

info od znajomej Smile


flora napisał(a):
Życzę powodzenia Wink. Napisze tylko kilka ważnych punktów na koniec.
1. Nie zasypywać nasion zbyt gruba warstwą ziemi.
2. Nakryć doniczkę folią spożywczą.
3. Ustawić na słonecznym oknie.
4. Zraszać 2x dziennie.
5. Po wyrośnięciu z nasion zacząć podlewać po troszku wodę do podstawki, tak co drugi dzień. Lepiej częściej i mniej niż rzadziej i więcej.
6. Jeśli za szybko odsłonisz roślinę (zatrzyma się w rozwoju, zacznie "marnieć") nakryj z powrotem folią i za jakiś czas sprawdź i tak do momentu aż roślina się przyzwyczai do naszej temperatury, trochę niższej niż miała pod folią.

Przyprawy na parapecie

Grzegorz Ostrowski

Przełom kwietnia i maja, i pierwsza połowa maja to idealny czas na takie zioła jak: bazylia, oregano, pietruszka, estragon, kolendra. Większość z nich ma niewielkie wymagania i udaje się wyśmienicie na balkonach. Więc jeśli chcesz mieć świeże zioła, pędź do sklepu, zakup niezbędne rzeczy i bierz się do dzieła. A tutaj znajdziesz kilka informacji, jak prowadzić uprawę ziół na parapecie.

Większość ziół doskonale nadaje się do hodowanie na w pojemnikach i doniczkach na parapetach. W ten sposób można zapewnić sobie "dostawę" świeżych i pachnących liści na stół przez cały rok.
Zioła hodowane w taki sposób można sadzić z nasion, rozsady, lub skorzystać z ziół kupionych w supermarkecie - i to jest najszybszy sposób.

Uprawa ziół hodowanych hydroponicznie, zakupionych w supermarkecie
Coraz częściej w dużych sklepach można kupić zioła [bazylię, tymianek, oregano, kolendrę, szczypiorek, pietruszkę i inne] w małych doniczkach, które było uprawiane hydroponicznie. Są niestety dosyć drogie - ale z jednej doniczki można korzystać przez kilka dobrych tygodni. Zakupiona roślinę, należy umieści w większym trochę naczyniu od doniczki, w której się znajduje i zlać wodą- tak by sięgała około 3/4 jej wysokości i postawić w i oświetlonym miejscu - czyli na przykład na parapecie.
Wodę trzeba często uzupełniać - tak by była na tym samym poziomie. Z tak przygotowanej rośliny odrywa się liście z największych łodyżek, pozwalając tym mniejszym rosnąc. Roślinka powinna przez kilka dobrych tygodni dostarczać liści do jedzenia. Jeśli liście zaczynają schnąć - oznacza to, że nie jest zbyt dobrze podlewana lub jest jej za ciepło - należy wtedy zmienić miejsce.
Tak hodowane roślinki są bardzo czułe na zmiany temperatury - należy więc uważać z wietrzeniem.
Z takich "uprawy" uzyskuje się mniej więcej 3-4 razy zioła więcej w stosunku do jej pierwotnej wielkości.

Uprawa z rozsady lub nasion
Prześlicznie zioła udają się w we wszelkiego rodzaju doniczkach i pojemnikach - nie powinny być jednak zbyt małe - co najmniej kilkanaście cm średnicy. Kilka gatunków ziół posadzonych w jednym naczyniu to również wspaniały element dekoracyjny - wrażenie robi postawienie ślicznej doniczki na stole podczas obiadu. Nie dość, że ślicznie wyglądają, to każdy może jeszcze sobie skubnąć listek do potrawy.
Żeby roślinki dobrze rosły naczynia należy odpowiednio przygotować. Na dnie naczynia powinna znaleźć się warstwa tak zwanego drenażu - około 2-3 cm keramzytu lub kamyków. Na tą warstwę należy wysypać ziemie - jako, ze zioła nie mają specjalnych wymagań glebowych - może to być tzw, uniwersalna ziemia - dla lepszych efektów uprawy można ją wymieszać z kompostem lub próchnicą.
Do tak przygotowanej gleby sadzi się sadzonki lub sieje nasiona. W pierwszym etapie należy roślinki i nasiona raczej często podlewać - ziemia powinna być wilgotna. Kiedy podrosną, wystarczy podlewanie dwa, trzy razy na tydzień.

Światło i temperatura
Światła wystarczy go tyle, ile jest na parapecie, w przeciętnie oświetlonym mieszkaniu. Zioła natomiast nie powinny być zbyt mocno przegrzewane - najlepiej rosną w temperaturze od 15 do 20 stopni. Nie lubię tez przeciągów i gwałtownych zmian temperatury - nie należy ich więc uprawiać na parapecie okna, które często otwierane. Ale... lubią świeże powietrze - należy więc im zapewnić częstą jego wymianę. Jeśli zaś otwiera się okno, przy którym stoją, należy na czas wietrzenia przenieść je kilka chwil wcześniej do innego miejsca, gdzie nie będą narażone na gwałtowne zmiany.

Nawożenie
Jeśli ziemia ma zbyt mało składników, roślinki mogą nie rosnąć zbyt szybko. Można je wspomóc, nawożąc ziemię. W każdym sklepie ogrodniczym sprzedawca powinien doradzić najlepszy nawóz i sposób jego stosowania.


Zioła na parapecie? Czemu nie?!

Magda Ziarnek

No to mamy marzec. Coraz dłuższe dni, coraz więcej słoneczka, zwierzątka chucią targane, ptaszki śpiewają (z tego samego powodu), lada moment pojawią się pierwsze pączki i pierwsze kiełki wychylające się nieśmiało z ziemi. Chce się żyć!

I to jest właśnie najwłaściwsza pora, moi drodzy, na założenie sobie swojej własnej, prywatnej, choćby maleńkiej, choćby tylko na parapecie okiennym, hodowli ziół. Świeży majeranek, bazylia, czy soczyste listki mięty zdecydowanie dodadzą smaku naszemu życiu, a ile przy tym satysfakcji!

Na początek
Dostęp do ziół mamy w zasadzie niemal nieograniczony. Można hodować je z nasion, można z sadzonek kupowanych w sklepach ogrodniczych, albo i na bazarku, można też kupić starsze rośliny w supermarketach i tylko starać się, żeby się na naszym parapecie zadomowiły i poczuły jak u siebie.

Termin: początek marca to dobry moment na siew nasion. Jeśli chcemy mieć ziółka na zimę, nasiona siejemy latem - w lipcu lub sierpniu. Pojemnik i podłoże: Może to być skrzynka lub doniczka, wyższa, jeśli wybrana przez nas roślina ma głęboki system korzeniowy (np. estragon). Na dnie robimy drenaż z keramzytu (łatwo go kupić w sklepach ogrodniczych). Jeśli chodzi o glebę - zioła nie są szczególnie wymagające. Stosujemy zwykłą ziemię doniczkową, taką kupną, wymieszaną z piaskiem (albo z wynalazkiem, który się nazywa "perlit" i poprawia przewietrzania gleby).

Stanowisko: zdecydowanie słoneczne. Większość ziół lubi dużo słoneczka, a jego niedobór może spowodować, że ich pędy i liście będą mniej aromatyczne (a tego przecież nie chcemy). Jeśli dysponujemy tylko parapetem nieszczególnie jasnym, rośliny możemy doświetlać jarzeniówką (najlepiej taką z ciepłym światłem) 40W przez kilka godzin w ciągu dnia. To też dobra metoda dla ziół hodowanych zimą, kiedy dzień jest króciutki, a słońca jak na lekarstwo.

Podlewanie: podlewamy regularnie, zwłaszcza młode rośliny. Nie można ich przesuszyć!

Nawożenie: roślin jednorocznych w zasadzie nie trzeba nawozić, wieloletnie nawozimy wiosną i latem płynnym nawozem co 6 tygodni.

Jakie zioła?
Uzbrojeni w podstawową wiedzę dotyczącą ziół, ich wymagań i trybu życia (mając przed oczami wizję tych wszystkich pachnących pyszności, które już niedługo będziemy przyrządzać, a w uszach okrzyki zachwytu rodzinki i przyjaciół) możemy przystąpić do wyboru gatunków.

Gatunki jednoroczne
Majeranek ogrodowy (Majorana hortensis) - w Polsce jest rośliną jednoroczną, czasami, przy sprzyjającej pogodzie - dwuletnią. W Europie południowej jest byliną (czasem nawet półkrzewem) do 50 cm wysokości! Można suszyć całe gałązki, albo obrywać z rośliny całe pędy, obskubywać tylko listki i pączki kwiatowe i tak suszyć.

Bazylia pospolita (Ocimum basilicum) - ładnie udaje się z nasion, które siejemy płytko. Młode siewki pikujemy. Roślina dorasta do 30-40 cm i silnie się rozgałęzia. Uprawiając np. na balkonie należy pamiętać, że jest wrażliwa na chłody. Zbiera się liście i szczytowe odcinki pędów (łodyżka z liśćmi i kwiatami) przez cały sezon wegetacyjny. Pasuje prawie do wszystkiego, zwłaszcza do potraw kuchni włoskiej, francuskiej i indyjskiej. Działa też uspokajająco!

Cząber ogrodowy - płytko siejemy nasionka i czekamy.
Pojemnik musi stać w słońcu, a roślinki podlewamy regularnie, choć niekoniecznie bardzo obficie. Kiedy rośliny wyrosną, zbieramy pędy przycinając je 10 cm nad ziemią, potem suszymy i rozkoszujemy się ich aromatem, pamiętając, że cząber zaostrza apetyt! Nie gotujmy go też zbyt długo, bo może zgorzknieć.

Gatunki wieloletnie
Tymianek właściwy (Thymus vulgaris) - można wysiewać z nasion, ale kupno sadzonek zagwarantuje powodzenie uprawy, no i umożliwi szybsze zbiory, a na tym nam przecież zależy. Lubi słońce i umiarkowanie wilgotne podłoże. Roślinka dorasta do 30 cm, silnie się rozgałęziając. Zbierając gałązki możemy ścinać pędy tuż przy ziemi lub obrywać szczyty gałązek. Tak czy siak, powinniśmy to zrobić przed kwitnieniem lub na jego początku - wtedy w pędach jest najwięcej olejków lotnych, a nasz sukces tym bardziej aromatyczny. Doprawiając mięsa i zupy wszelakie pamiętamy, że tymianek ma dobroczynny wpływ na nasze trawienie.

Lebiodka pospolita (Origanum vulgare) - powszechnie ziółko to jest znane jako oregano. Na wysiew nasion możemy poczekać do końca marca. Siejemy dość płytko, a potem siewki pikujemy.
Roślina może dorastać nawet do 70 cm. Wymaga słonecznego stanowiska, umiarkowanego podlewania, a odwdzięcza się stokrotnie! W kuchni używa się suszonych liści i szczytów łodyg z kwiatostanami, zbieramy więc całe pędy w czasie kwitnienia, a po wysuszeniu obrywamy listki i kwiatostany. I suszymy. A potem, cóż, może pizza? Mniam...

Rozmaryn lekarski (Rosmarinus officinalis) - urocze to ziółko o śródziemnomorskim rodowodzie. W naturalnym warunkach dorasta nawet do 2 m wysokości, ale nam wystarczy kilkadziesiąt cm. Najłatwiej hodować go z sadzonek. Lubi słoneczko i niezbyt obfite podlewanie. Zbieramy liście i młode pędy. A jak będzie pachniała nasza pieczeń! Albo i jakowaś rybka pieczona...

Melisa lekarska to zdecydowanie duża roślina (do 1 m wys.). Jeśli chcemy, żeby nam rosła w mieszkaniu, musi mieć naprawdę dużą doniczkę. Łatwiej hodować ją z sadzonek niż z nasion. Zbieramy liście przed kwitnieniem rośliny. U nas najczęściej melisę się suszy. Ale przecież można też używać świeżych liści, które są doskonałe do ryb, sałat i sałatek, kompotów.

Prawdziwa wiosna
Po ustąpieniu przymrozków (mniej więcej na początku maja) możemy nasze ziółka wystawić na balkon, pod warunkiem jednak, że ów balkon jest w zacisznym miejscu i absolutnie (!) nie od strony ulicy. Na ołowiu i kadmie nam przecież nie zależy... Jeśli już jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami ziół wieloletnich, pamiętajmy, że wiosną (to znaczy już bardzo niedługo!) możemy je odmłodzić, przycinając je na wysokości ok. 10 cm.

Po zbiorach
Zebrane ziele suszymy w przewiewnym i suchym miejscu. Możemy wiązać gałązki w pęczki albo suszyć listki rozłożone na czystym płótnie, przerzucając je co jakiś czas. Suszymy każdy gatunek osobno! A potem rozkoszujemy się niezwykłym aromatem i duma nas rozpiera. Bo zioła to serce i dusza kuchni!


Ziół odsłona druga, czyli propozycje dla wybrednych

Magda Ziarnek

Chcesz wzbogacić swoją kuchnię w aromaty niezwykłe a przenikliwe? Chcesz zawrócić ukochanej osobie w głowie albo przyczynić się do wzrostu produkcji miodu w Polsce? Jeśli tak, poniższe propozycje są dla Ciebie.

O ziołach znanych i powszechnie stosowanych już było. Dzisiaj kilka słów o takich, których zapomniane lub egzotyczne nazwy wprawiają nas w zakłopotanie bowiem nie znamy ich aromatów i ukrytych możliwości. Jeśli chcemy uprawiać gatunki ziół zaproponowane poniżej, najlepiej jeśli dysponujemy maleńkim choćby ogródkiem, a w nim słonecznym i dość żyznym miejscem. Jeśli nie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami takowego, uprawiamy zioła w donicach na balkonie pilnując, by miały zapewnioną odpowiednią ilość światła i wody.

Gatunki jednoroczne
Kolendra siewna (Coriandrum sativum) - roślinka ta, dziko występująca w basenie Morza Śródzemnego, pochodzi z dobroczynnej rodziny baldaszkowatych (jej kuzynami są marchewka, pietruszka, koper, seler, kminek i wiele innych pożytecznych warzyw i ziółek). Nasiona wysiewamy do żyznej ziemi pod koniec marca i czekamy, licząc na słoneczne i suche lato, bo takie kolendra najbardziej lubi. Pamiętajmy, żeby nie uprawiać jej na stanowisku po innych baldaszkowatych - ten sposób uchronimy ją przed infekcjami.
Ponieważ zależy nam na owocach, których użyjemy do pieczonych mięs albo do produkcji domowych, pysznych i aromatycznych kiełbas i pasztetów, tudzież do pieczenia chleba, pozwalamy kolendrze spokojnie zakwitnąć, potem przekwitnąć i zawiązać owoce.
W czasie kwitnienia możemy cieszyć oczy widokiem pszczółek uwijających się w kolendrze, która jest cenną rośliną miododajną. Kiedy nadejdzie słoneczny sierpień, a owoce będą brązowe, ścinamy całe rośliny, suszymy, a potem wyskubujemy i oczyszczamy owoce. I już. Trzymamy w szczelnym pojemniczku, z którego czerpiemy, jeśli tylko nasza kulinarna wyobraźnia sobie tego zażyczy.

Gatunki wieloletnie Bylica estragon (Artemisia dracunculus) - w zasadzie uprawia się ją tylko w gruncie (malutki przydomowy ogródek będzie w sam raz). Udaje się najlepiej jeśli zdobędziemy rozłogi (czyli pędy podziemne o średnicy ok. 0,5 cm) - ponoć najlepiej rosną kradzione... (...i w dodatku kradzione nie tuczy...). Układamy je w kwietniu w głębokich (do 5 cm) bruzdach w ziemi, na słonecznej i koniecznie odchwaszczonej grządce.
Przysypujemy ziemią i czekamy na pierwsze kiełki, które niezawodnie wkrótce się pojawią. Pamiętajmy, że rośliny te silnie się rozkrzewiają, więc nie sadźmy ich blisko siebie.
Kiedy zauważymy pierwsze pączki kwiatowe, znak to wyraźny, że możemy brać się za zbiory. Ścinamy całe pędy ok. 10 cm nad ziemią, ale tylko w suche i słoneczne dni! Możemy też urywać po troszku gałązki, w chwilach kiedy nasza kulinarna wyobraźnia domaga się estragonowego aromatu do pełni szczęścia. Świeże lub suszone gałązki dodajemy do mięs, sałatek, a nawet do kiszenia ogórków (ze względu na zawartość garbników). Dobroczynny estragon, regularnie stosowany, poprawi i przyspieszy nasze trawienie.

Hyzop lekarski (Hyssopus officinalis) - jest to półkrzew, a oznacza to, że nasady pędów tej roślinki drewnieją, zapewniając jej trwałość (możemy się nią cieszyć nawet 8 lat).
Jak większość ziół, lubi słoneczne stanowisko. Wymagania glebowe nie są duże, ale odczyn podłoża powinien być zasadowy. Ładnie udaje się hodowla z nasion, które wysiewamy najpierw do doniczek w domu. W maju możemy je rozsadzić do oddzielnych pojemników, albo na grządkę. Kiedy słoneczko już grzeje i śladów zimy nie ma, możemy też wysiać nasiona wprost do gruntu. Kwiecień będzie dobrą porą na taką akcję.
Jeśli uda nam się zdobyć wczesną wiosną sadzonki, ukorzeniamy je w torfiastym podłożu w domu i bez oporów przenosimy do gruntu.
Jeśli chodzi o zbiory, musimy uzbroić się w cierpliwość, gdyż ziele hyzopu ścinamy dopiero w drugim roku hodowli, na początku kwitnienia, 8-10 cm nad ziemią. Oczywiście możemy też urywać pojedyncze gałązki i wykorzystywać na bieżąco. Zawsze zostawiamy 1/3 pędów, żeby roślinka mogła żywić się promieniami słońca i nie paść z głodu. Świeże lub suche ziele dodajemy do zup, mięs i sosów, ostrożnie jednak, bo ma bardzo intensywny zapach. Niech więc przy przyprawianiu potraw hyzopem kieruje naszą ręką szlachetna powściągliwość.

Lubczyk lekarski (Levisticum officinale) - skromna ta roślinka dysponuje potężną mocą, wykorzystywaną nieraz do rozbudzenia dzikiej namiętności u płci przeciwnej. Już choćby z tego powodu warto ją uprawiać i dyskretnie podsypywać tu i ówdzie. A jeśli dodamy do zalet lubczyku niezwykły aromat (znany nam z przypraw typu maggi) i działanie (poprawia trawienie i oczyszcza organizm), czy ktoś się oprze chęci posiadania tej roślinki zawsze w pogotowiu, pod ręką? Cóż więc zrobić? Najpierw trzeba zdobyć nasiona. Wysiewamy je w marcu lub na początku kwietnia (a więc już niedługo!) do skrzynki w domu. Potem rozsadzamy na grządkę (pamiętając o pozostawieniu sobie kilku roślinek w skrzyneczce na parapecie kuchennym) i umiarkowanie podlewamy. I znowu czekamy cierpliwie. Do bieżącego spożycia możemy zbierać młode liście, zawsze zostawiając 1/3 pędów.
Począwszy od drugiego roku możemy wykopywać jesienią całe rośliny, odcinać korzenie, myć je usuwając resztki ziemi i starannie suszyć. Potem przechowujemy je w przewiewnym miejscu (najlepiej w płóciennych woreczkach) i rozdrabniamy przed samym użyciem, żeby nic z niezwykłego aromatu nie umknęło nam w eter.

Epilog
Kochani, można by tak jeszcze długo. Możliwości, jakie daje nam świat roślin są ogromne, gatunków aromatycznych i pożytecznych bez liku. Czerpmy więc z bogactwa natury pełną garścią i z rozmachem, a nasze życie będzie piękniejsze, bardziej pachnące i bez wątpienia zdrowsze. Powodzenia i Smacznego.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pon 20:32, 10 Maj 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


wykłady TaRRy



W dawnych czasach medycyna i magia stanowiły jedność. Mądra kobieta znająca moce ziół pełniła ważną rolę w społeczności. Doreen Valinte w "ABC of Witchcraft" pisze, że wiejska czarownica była "zielarką, wiedźmą rzucającą uroki, interpretatorką snów, uzdrowicielką, akuszerką i psychologiem w jednej osobie." I właśnie zioła stanowiły niezaprzeczalną podstawę jej praktyk.
Magia ziół odpowiada sferze uczuć i nawiązując z nimi kontakt poprzez rozmowę, dotyk, wsłuchując się w ich energie, możemy efektywniej wykorzystać ich moc. Zatem aby zajmować się magią ziół musimy uzbroić się w czas i cierpliwość. Jest to bowiem bardzo szeroka dziedzina wiedzy magicznej. Zaleca się obserwację roślin, zbieranie informacji, eksperymentowanie z nimi. Jednakże postępuj mądrze, zanim postanowisz użyć dane zioło, poczytaj o jego właściwościach. Częstą reakcją doboru niewłaściwego zioła do danej praktyki magicznej jest uczucie pozbawienia energii potrzebnej do zaistnienia magii lub rozdrażnienie. Wówczas należy poszukać innej bardziej sprzyjającej sprawie roślinki.
Marina Medici pisze: "Jeśli wybrałaś zioła, to one wybrały Ciebie - intuicja bezpiecznie Cię poprowadzi."

Sposoby użycia ziół:
1. Jako napoje
Są to napary z ziół, mogą być to mieszanki lub napary jednoskładnikowe.
2. W stanie sproszkowanym
Zioła te stosuje się do rozsypania na wietrze, posypania ciała czy pomieszczenia.
3. Spalenie
Zioła wrzucamy w ogień aby w ten sposób uwolnić drzemiącą w nich energię i skierować za pomocą ognistego żywiołu na nasz cel.
4. Noszenie i ustawianie
Przygotowuje się saszetki magiczne, które nosi się przy sobie, a także wiesza czy umieszcza w domu.
5. Kąpiel
Wrzucamy zioła do wanny.
Napar: otrzymujemy go poprzez zalanie wrzątkiem roślin, zwykle zielonych części lub kwiatów i zaparzanie ich w celu uzyskania ekstraktu składników czynnych. Najczęściej stosuje się 15-30 g na pół litra wody (zioła zalewa się gorącą wodą).

Pierwsze kroki.

Postanowiłam, że naukę o właściwościach i użyciu ziół w życiu codziennym jak i w magii należy zacząć od podstaw tzn. od poznania budowy ziół (czasem należy użyć kłączy a nie wszyscy mogą wiedzieć co i gdzie to jest), składu (niektóre składniki są trujące szczególnie podczas sporządzania kadzideł) oraz sposobu upraw tych najpopularniejszych i tych mniej popularnych ziół.
Jednak zaczniemy może od tego czym są zioła. Botanicznie rośliny zielne to wszystkie roślinki posiadające nietrwałe części nadziemne - są one miękkie i słabo zdrewniałe. Można je podzielić na jednoroczne i dwuletnie (wieloletnie to byliny). Jednak jest to spojrzenie czysto naukowe - dla nas zioła to rośliny które mają wyraźne właściwości a) lecznicze, b) magiczne. A ponieważ wszystko jest częścią Natury, a Natura jest źródłem i miejscem istnienia magii to generalnie wszystkie rośliny są magiczne Ja postaram się Wam przybliżyć zastosowanie roślin - ziół rosnących wokół Was - takich, które można zebrać wychodząc na spacer ale także tych rzadszych. Opowiem również o roślinach trujących, bardziej ku przestrodze niż ku zachęcie - ja roślin trujących nie używam nawet jeśli mają potrzebną mi moc.

Kilka słów o...
...historii ziół
Już zwierzęta potrafią wykorzystywać lecznicze właściwości niektórych roślin. Zioła były używane przez człowieka niemal od początku ludzkości - najczęściej te lecznicze i te o właściwościach narkotycznych. Wiele roślin leczniczych znali już Sumerowie a wraz z nimi mieszkańcy (choć raczej kapłani) starożytnego Egiptu (wielki lekarz Imhotep używał wielu ziół oraz bardzo lubianego przez niego miodu) i Asyryjczycy. Podstawy wiedzy o ziołach stworzyli Grecy i Rzymianie (Anaksagoras, Hipokrates, Arystoteles). Później badania nad ziołami przejęli muzułmanie. W 1530 roku, dzięki wynalazkowi druku, powstał pierwszy zielnik autorstwa Brunfelza z rysunkami m.in. Albrechta Durera. Ziła uprawiano najpierw w klasztorach, potem w ogrodach i domach. Obecnie wiele gospodyń uprawia w domu zioła przyprawowe - najczęściej bazylię, rozmaryn, czosnek, majeranek. Umożliwia to stały dostęp do świeżych ziół i zmienia atmosferę domu.

... budowie
Zaczynamy od dołu:
- korzeń - zazwyczaj znajduje się w ziemi (wyjątek epifity takie jak storczyki mają korzenie powietrzne , korzenie oddechowe i podporowe u roślin bagiennych)
- pęd - czyli łodyga plus jej przekształcenia:
§ rozłogi - odgałęzienia dolnej części łodygi płożące się na lub tuż pod ziemią (np. truskawka)
§ kłącza - organy podziemne przypominające korzenie o nieograniczonym wzroście (np. u kokoryczki, perz)
§ bulwy pędowe - podobne do korzeni ale o ograniczonym wzroście (Np. ziemniak)
§ cebule - silnie skrócona łodyga plus łuskowate mięsiste liście (np. cebula - a jakże)
§ gałęziaki - silnie rozrośnięte spłaszczone łodygi (np., opuncja - u niej liście zamieniły się w ciernie a to co widać to właśnie gałęziak)
- liście - przeróżnych kształtów, czasem obok liścia występuje rozrośnięty ogonek liściowy. Po liściach można poznać jakie warunki preferuje roślina - wąskie, suche, twarde liście charakteryzują kserofity lubiące suche siedliska i dużo słońca, liście szerokie występują u roślin lubiących cień.
- kwiaty - tu chyba nie muszę wiele pisać poza tym, że płatki inaczej nazywają się działkami korony a wewnątrz znajdują się pręciki i słupek.
- owoce - również pod wieloma postaciami, zawierają dużo cennych substancji - białek, cukrów, pektyn, alkaloidów.

... substancjach aktywnych

To właśnie one decydują o działaniu ziół. Dzielimy je na:
- Substancje gorzkie - gorycze, glikozydy gorczyczne i olejki gorczyczne - są to najczęściej bezazotowe glikozydy. Powodują zwiększenie wydzielania śliny, soku żołądkowego, soku trzustkowego, jelitowego, także żółci.
- Antrachinony - pochodne antracenu. Działają rozluźniająco-przeczyszczająco, wpływają drażniąco na śluzówkę układu pokarmowego. Znajdują się w roślinach z rodzin rdestowatych czy szakłakowatych.
- Kumaryny - wpływają rozkurczowo na naczynia krwionośne, obniżają krzepliwość krwi, przeciwbakteryjnie, przeciwzapalnie, występują m.in. w nostrzyku.
- Glikozydy - tu zaliczamy antocjany, flawony, flawonoidy, flawonole, chalkony, glikozydy nasercowe, saponiny sterydowe ; maja bardzo szerokie działanie i bardzo często występują.
- Alkaloidy - tu należy m.in. kurara, protropina, chinina, atropina, kokaina, mandragoryna, alkaloidy sporyszu (Claviceps purpurae), bardzo szeroko rozpowszechnione w świecie roślin i używane w medycynie.
- Śluzy - działają przeciwkaszlowo, osłabiająco na układ oddechowy, zawarte m.in. w ślazie, prawoślazie.
- Pektyny - maja zdolność żelowania co daje im właściwości absorpcyjne, działają też przeciwbakteryjnie i pomagają zwalczaj zaburzenia trawienne. Występują we ścianie komórkowej wszystkich roślin.
- Garbniki - pochłaniają toksyny, hamują drobne krwawienia (tanina), używane przy niestrawności.
- Olejki eteryczne - maja właściwości drażniące w stosunku do śluzówek i skóry, a przede wszystkim odkażające. Występują powszechnie w roślinach.

... uprawie

1. Właściwe podłoże.
Truizmem jest, że rośliny wymagają odpowiedniego oświetlenia, wilgotności i podłoża. I tak jak dba się o podlewanie i oświetlenie tak podłoże traktuje się trochę po macoszemu. Zazwyczaj kupuje się ziemie tzw. ogrodową i napełnia nią doniczki pod wiele różnych roślin bez sprawdzania ich wymagań co do tego podstawowego czynnika. Rośliny ozdobne lubią glebę bogatą w torf i nawozy mineralne - ale nie zioła. Wolą one glebę uboższą, lżejszą. Jeżeli gleba, którą dysponujecie jest gliniasta polecam trochę ją rozluźnić za pomocą piasku, żwiru, odrobiny trocin (uwaga: zakwaszają podłoże). Bardzo korzystnie na zioła działa podłoże próchniczne - można posiłkować się tu ściółką z lasu (liściastego). Jednak każde z ziół ma swoje "prywatne" wymagania - zioła o liściach wąskich i suchych (rozmaryn, macierzanka) lubią suchą glebę piaszczystą, te o liściach soczystych (melisa, mięta) wolą wilgotne gleby próchnicze. Jeżeli uprawiamy zioła w doniczkach należy koniecznie pamiętać o wyłożeniu dna drobnym drenażem - małe kamyczki, kawałki skorup glinianych (małe!) lub żwir. Jest to konieczne - umożliwia odpływ wody z ryzosfery i zapobiega gniciu korzeni. I, co już kiedyś wspominałam, należy zwrócić uwagę na to, by doniczka nie miała zbędnych lokatorów - mówię tu szczególnie o dżdżownicach, co może się zdarzyć jeśli glebę pozyskuje się z ogrodu.

2. Miejsce
Niektóre zioła można z powodzeniem uprawiać w domu - jednak należy pamiętać, że są to rośliny wrażliwe - zbyt skąpe podlewanie sprawi, że w doniczce zostanie kikut, natomiast zbyt duża ilość wody może doprowadzić do zapleśnienia gleby. Najlepszym wyjściem podczas tworzenia zielnego ogrodu jest posadzenie ziół w doniczkach i wkopanie ich do połowy w ziemię - jesienią można je spokojnie wyjąć (uwaga: niektóre zioła np. rozmaryn, lubią przerastać korzeniami przez dziurki w dnie doniczki do gleby) i przenieść do domu. Przy albo wkopywaniu doniczek albo sadzeniu ziół należy pamiętać o ich wymaganiach: niektóre wolą słońce, inne półcień. Podczas uprawy w domu należy pamiętać, że w pokoju, kuchni, panują ciężkie warunki dla roślin: zmienne atmosfera, słabe oświetlenie (dotyczy to szczególnie bazylii, ogórecznika, kolendry, majeranku). Gatunki dobrze się czujące w domu to rozmaryn, melisa, estragon, mięta.

3. Wysadzanie
Zioła można z powodzeniem uprawiać od nasion - najlepiej wtedy wysiać je w marcu - będą gotowe do wysadzenia w maju. Można je również wykiełkować na mokrym papierze - dopiero wysadzić do gleby. Jedynie rzeżucha nie sprawia żadnych problemów.

4. Choroby
Zioła najczęściej chorują przez grzyby. Powodem jest często gleba zanieczyszczona zarodnikami. Jeżeli przez jakiś czas utrzymuje się w niej wysoka wilgotność to jest to raj dla grzybów. Jedną z częstszych chorób jest mączniak prawdziwy. Wygląda on tak jak wskazuje nazwa - liście a czasem łodygi i pąki pokryte są białym nalotem grzybni, jeśli dobrze się przyjrzeć można dostrzec także małe ciemne punkciki (klestotecja z zarodnikami). Kolejną popularna chorobą jest mączniak rzekomy atakujący z upodobaniem cebulę - objaw to zmieniające kolor naloty grzybni na liściach. Często występują też rdze - rdzawe a później ciemne punkciki na liściach. Taką chorą roślinę najlepiej spalić (nie wyrzucać na komposty czy za płot!) oraz wyrzucić część ziemi dookoła rośliny. Podobnie postępować w wypadku innych chorób (częste objawy to gnicie części roślin, różnokolorowe naloty, mumifikacja łodyg, zasychanie pąków).

Choroby bateryjne objawiają się lokalnymi brązowymi nekrozami z dużym halo wokół plam. Wirusy powodują nekrozy i bladnięcia liści.

Bardzo często występują także choroby spowodowane przez owady:
- Mszyce - każdy potrafi rozpoznać te małe najczęściej zielone (mogą być tez innego koloru - jest ich ponad 200 gatunków) owady wysysające sok z roślin atakujące zwykle latem. Ofiara ich padają często rośliny osłabione, (przechodzące trudny okres jak gdzieś kiedyś wyczytałam Większość insektycydów zabijających mszyce jest toksyczna - najlepiej więc dobrze dbać o rośliny i nie dopuszczać do zasiedlenia. Jest kilka niechemicznych sposobów pozbycia się tych szkodników: we wczesnym etapie rozwoju zakażoną roślinę można wymyć w wodzie z mydłem, można też do wyłapania owadów użyć rosiczki.
- Wciornastki - małe czarne muszki roznoszące choroby grzybowe, ich bytowanie powoduje zniekształcenia i obumarcie roślin. Rozwojowi szkodnika sprzyja suche powietrze i niedostateczne podlewanie. W wczesnej fazie choroby owadów można się pozbyć za pomocą wody z mydłem.
- Przędziorki - małe czerwone pajączki które łatwo poznać po wytwarzanej pajęczynie spinającej liść. Koniecznie zwiększyć wilgotność powietrza.
- Tarczniki - brunatne tarczkowate owady na spodzie liści ii łodygach - może pomóc owad z mydłem ale prze silnym porażeniu roślinę trzeba albo obciąć tuż przy ziemi albo wyrzucić.
- Wełnowce - powodują białe wełniste plamki na liściach i w kątach liści - można je usunąć wacikiem zamoczonym w denaturacie.

Rośliny zarażone chorobami powodowanymi przez owady i grzyby w dużych szklarniach zwalcza się metodą biologiczną - albo przez zastosowanie owadów zwalczających owady albo przez użycie hiperpasożytów grzybowych. Na małą skalę tez można by tego użyć ale chyba się nie opłaci.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 9:25, 11 Maj 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


Zbieranie Ziół


Świeże liście można zrywać przez cały okres wegetacji. Najlepiej wybrać się na łąkę lub do lasu, z dala od dróg i pól uprawnych. Zioła należy zbierać do płaskodennych koszyków (podobne są do noszenia drewna), drewnianych skrzynek albo łubianek takich w jakich sprzedaje się truskawki. W żadnym wypadku do plastikowych reklamówek gdzie mogą się zaparzyć – takie zioła nie nadają się już do użycia.
Najlepiej zbierać jeden gatunek każdorazowo. Jest to może czasochłonne ale zazwyczaj każde ziele ma okres zbioru w innym momencie więc mamy pewność że zebrane w ten sposób zioła będą miały najmocniejszy aromat i smak. Później, w domu, oczyść i przebierz zbiór zanim wybierzesz sie na następny.

Liście
Liście należy zrywać z roślin przed okresem kwitnienia. Tylko wtedy stężenie zapachu i smaku będzie największe. Najlepiej zbierać je przed południem, gdy wyschnie rosa. Wtedy w liściach gromadzą się olejki eteryczne i woski które mają je chronić przed upałem dnia.
Zrywaj tylko całe liście bez przebarwień i szkodników. Z wysokich roślin jak np. prawoślaz lekarski zbieraj tylko szczyty. Majeranek czy lebiodka – w przypadku roślin drobnolistnych ścinaj całe pędy – ułatwia to suszenie.

Ziele
Czyli całe rośliny. Jak na przykład rumianek. Jeśli młody pozostaw 8 cm od ziemi, jeśli stary utnij tylko 1/3 wysokości. Tylko w górnej partii znajdziesz cenne składniki, reszta zazwyczaj jest zdrewniała.

Kwiaty
Kwiaty z kolei najlepiej zbierać koło południa, w suche dni, tylko gdy są w pełni otwarte i unikaj dotykania płatków. Nie zbieraj kwiatów zwiędłych czy uszkodzonych zwłaszcza jeśli chcesz je kandyzować. Przechowuj je w otwartych pojemnikach gdyż z uwagi na dużą zawartość wody szybko się zaparzają.

Nasiona i owoce
Nasiona zbieraj w ciepłe dni, po całkowitym dojrzeniu ale zanim zdążą się rozsiać. Powinny być twarde, w suchych jak papier owocniach. Zebrane owocnie wytrząsaj nad papierem albo zawieś je i zbieraj sukcesywnie te które wypadną. Nasiona opatrz etykietami bo łatwo je pomylić!
Pamiętaj o zebraniu nasion wszystkich roślin jednorocznych które chcesz mieć w przyszłym sezonie – fenkułu, kopru, kolendry czy kminku.
Owoce zrywaj po dojrzeniu ale zanim staną się miękkie. Chmiel i drobne owoce soczyste powinny byc przeznaczone do suszenia z ogonkami i odszypułkowane po podsuszeniu.

Korzenie i kłącza
Te części zbiera się pod koniec okresu wegetacyjnego gdy naziemne części rośliny zaczynają zamierać – wówczas życie przenosi się pod ziemię. Korzenie roślin wieloletnich (chrzan) wykopuj po drugim, trzecim roku gdy ilość substancji czynnych jest w nich największa. Żeń-szeń zbiera się dopiero po siedmiu latach – ale mi nie udało się go wyhodować.

Kora
W kuchni znam tylko korę cynamonowca w postaci cynamonu. Ale czasem używałem kory dębu lub brzozy w celach naturomedycznych. Korę obłupuje się przy wilgotnej pogodzie, z młodych gałązek i pni, najlepiej z drzew już ściętych.


pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Zioła -> Zioła od nasion :) Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin