Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Śnienie -> Wybór
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Wybór - Wysłany: Nie 12:37, 30 Lis 2014  
Kahlan




Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 509
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: Manchester
Płeć: Kobieta


Wczoraj zastanawiałam się nad moim problemem, który opisywałam w innym temacie i doszłam do wniosku, że dużą rolę ma tutaj komputer. Jestem zwyczajnie uzależniona... Tak więc zastanawiałam się jak to zorganizować, żeby jak najmniej czasu spędzić na komputerze i się z niego wyleczyć.

Moja mama ma poważne problemy z kręgosłupem i przyśniło mi się, że musi z tatą jechać na rehabilitację na 11 miesięcy, a ja mam wybór albo pojechać do jednej babci, którą bardzo kocham i która otoczona jest dużą rodziną w tym domu. Bardzo lubię tam przebywać bo ci ludzie są bardzo mili, wyrozumiali i czerpią radość ze wszystkiego. Z drugiej strony mogłam jechać do drugiego dziadka (babcia zmarła na raka i powtórnie się ożenił ale jego żona jest strasznie zadufana w sobie) w góry. Nie lubiłam tej części rodziny, zmuszano mnie tak do chodzenia do kościoła, ludzie jak to na wsiach obgadują takich, co się wyróżniają ale tam miałabym ciszę i czas na rozwój osobisty. Długo się zastanawiałam i na początku chciałam wybrać pierwszą opcję ale doszłam do wniosku, że wybieram góry i rozwój osobisty bo do tego cały czas dążę i na tym mi najbardziej zależy. Ale to wybrałam dopiero na samym końcu.

Jednak po przebudzeniu zdałam sobie sprawę, że jest to dużo bardziej skomplikowane. We śnie kierowałam się uczuciami ale u pierwszej babci w dzień bym się nudziła bo wszyscy w pracy/szkole i tak 11 miesięcy sama więc w końcu poszedłby w ruch komputer, a we śnie i na jawie chciałam tego uniknąć. W górach u dziadka natomiast byłabym zmuszana do chodzenia na mszę i wysłuchiwania tej kobiety, która jest najmądrzejsza bo co to ona nie przeżyła... a która sama nic nie słucha... Z drugiej jednak strony mogłabym razem z dziadkiem pielić w ogródku, wędzić, ja uwielbiam prace w ogrodzie. Do tego ja rzeźbię w glinie, dziadek w drewnie więc moglibyśmy wymieniać się doświadczeniami, może nauczyłby mnie rzeźbić w drewnie. Do tego góry to piękne widoki w sam raz do namalowania, jest tam cicho i spokojnie więc można pomedytować i jest dużo lepszy kontakt z naturą. Więc w obu przypadkach wybrałam to samo.

Ogólnie miało mi to pokazać jakiego wyboru dokonałam. I Dusza i ego wybrałoby to samo. I wiem jakich zmian mam dokonać w swoim życiu. Siedząc przed kompem wczoraj czułam, że to jest proste wstać i zacząć robić to, co chcę tylko ciagle myślałam "jeszcze chwileczkę, tylko coś jeszcze sprawdzę" aż w końcu zapominałam...Dawniej jeśli coś chciałam robić to nie myślałam tylko działałam, dzięki czemu zasypiałam z satysfakcją. Ale teraz to nie jest takie proste bo wstaję z zapałem szczęśliwa, że poczułam, że mogę a tu dupa bo nagle czuję, że jeden ruch i zwymiotuję. W obecnej ciąży muszę mieć non stop coś do picia przy sobie wiec wstałam tylko zrobić sobie herbatę i nie mogłam. Idę jak zombie ledwo żywa i stojac w kuchni czuję się tak wyczerpana tymi nudnościami jakbym pracowała 3 doby bez snu. Często nawet obiadu nie gotuję, nie jem, chyba że mąż mi coś przyniesie. Tak więc jedyna rozrywka to komputer... I nie, nie przechodzą mi bo jestem w II trymestrze i trwają całą dobę. Brzuch jest wielki jak balon a ja nic nie przytyłam. To juz nie pierwszy raz kiedy dostaję coś, czego nie mogę w danym momencie wykorzystać.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 13:52, 30 Lis 2014  
pik33




Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 690
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy



Cytat:
żeby jak najmniej czasu spędzić na komputerze

Cytat:
Jestem zwyczajnie uzależniona

Cytat:
Siedząc przed kompem wczoraj czułam, że to jest proste wstać i zacząć robić to, co chcę tylko ciagle myślałam "jeszcze chwileczkę, tylko coś jeszcze sprawdzę" aż w końcu zapominałam.


Ależ to jest klasyka... Zwłaszcza trzeci cytat; sam tak często mam.
Ale tu nie komputer jest problemem.
... sprawdzę co mam na innym kanale tv, jeszcze na innym...
... przeczytam jeszcze jeden rozdział ...
... jeszcze zrobię sobie tamta medytację ...

- wszystko tylko zeby nie zacząć robić "to co chcę". To co chcę??? To czemu nie robię???

bo po prostu, *****, nie chcę!!!!

Wmawiam, że chcę, bo. Bo to. Bo tamto. Bo się rozwinę. Bo zarobię. Bo coś. Wiec ja tego "chcę". Ale nie robie. Klikne w jeszcze jeden link. Jeszcze muszę coś sprawdzić. Jak ja to znam...

Bo to jest tak. Jest coś, co naprawdę chcę. Ale na to nie mam czasu, bo "chcę" robic co innego. Wiec nie robie ani tego, ani tego, tylko klikam w kolejny link.

Komputer tu niewinny. Winne jest to, że w tym wmawianiu sobie, w tym pakowaniu się w obowiązki, w jakieś wymyślone cele, w jakieś "tak powinienem", "tak najlepiej" - zdążyłem zapomnieć czego ja tak naprawdę chcę, a na co sobie nie pozwalam... a czego "nie chcem, ale muszem"

I żeby nie robić tego co niby chcę, ale przecież tak naprawde nie chcę.. .klikne w jeszcze jeden link.
-----------------------------

A jeśli chodzi o babcie, to
Cytat:
Bardzo lubię tam przebywać bo ci ludzie są bardzo mili, wyrozumiali i czerpią radość ze wszystkiego.

Cytat:
Nie lubiłam tej części rodziny, zmuszano mnie tak do chodzenia do kościoła, ludzie jak to na wsiach obgadują takich, co się wyróżniają ale tam miałabym ciszę i czas na rozwój osobisty.


Jakim cudem w ogóle wybrałaś wariant 2? Rozwój osobisty, to się dokona w otoczeniu przyjaznych i radosnych ludzi. Jeśli miałbym żyć przy kimś zadufanym w sobie i być zmuszany do chodzenia do kościoła, to niestety, wywołanych tym duchowych strat, dziur w psychice i życia wbrew sobie nie wyrówna żaden czas w ciszy ani góry ani praca w ogródku.

No i zaraz, zaraz...

Cytat:
ale u pierwszej babci w dzień bym się nudziła bo wszyscy w pracy/szkole


.. czy to nie jest coś na temat "czasu w ciszy na rozwój osobisty....

A w ogóle to

Cytat:
jedyna rozrywka to komputer


ciesz się że masz ten komputer, bo za chwilę, jak urodzisz będziesz miała czym się zająć na całą dobe. Nakarmić, przewinąć, przytulić, ululać... komputer obrośnie kurzem. Ciesz się komputerem, póki jeszcze możesz Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 15:32, 30 Lis 2014  
Ania




Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 775
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy

Płeć: Kobieta


Pik to z cisza i spokojem u Babci z przeznaczeniem na rozwoj to mi z ust wyjales, jednak Kahlan nie wytrzyma bo to za duzo godzin bez skupiania czyjejs uwagi na sobie, no chyba ze w gre wchodzi obecnosc kogos z uwagi na ciaze, to co innego.
Zawsze zastanawia mnie skad u tak wielu ludzi lek przed pozostawaniem sam na sam ze soba? Moim zdaniem Kahlan dla Ciebie to idealny czas na wyciszenie halasu w umysle, dobre byloby tez to gdyby nie bylo tam Internetu. Wcale nie zdziwiloby mnie to, gdybys po powrocie obwiescila ze to co chcialas wrocilo.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 18:00, 30 Lis 2014  
Kahlan




Dołączył: 15 Lut 2014
Posty: 509
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Skąd: Manchester
Płeć: Kobieta


Pik33 ale ja na prawdę chcę. Chcę wrócić do tego jaka byłam kiedyś. Mam dość takiego życia, a fakt że się temu poddaję unieszczęśliwia mnie jeszcze bardziej. Są dni kiedy udaje mi się wygrać walkę ale potem znowu muszę opłacić rachunki albo zrobić coś innego przez internet i już się zatracam...

Wybrałam wariant 2 bo ja od lat jestem przyzwyczajona do samotności i całe życie spędziłam z rodzicami, którzy byli dokładnie tacy sami jak ci dziadkowie, a mimo to potrafiłam być szczęśliwa i nie tracić optymizmu. Do kościoła też musiałam chodzić ale nie słuchałam wtedy księdza tylko gubiłam się w myślach wyobrażając sobie co namaluję jak tylko z niego wyjdę Smile

U pierwszej babci bym się nudziła bo siedzenie samemu w domu, a samotne chodzenie po górach to jednak dla mnie jest różnica. Jedno dziecko wychowałam i jak tylko się usamodzielniła to komputer wrócił niestety. Ale ten odwyk tylko się odbił na całej rodzinie bo zamiast cieszyć sie, że nie mam czasu na pierdoły to się wkurzałam, że nic nie mogę zrobić dla siebie.

Ania ja nie chcę skupiać niczyjej uwagi na sobie... Nie wiem skąd to wytrzasnęłaś...Jeżeli pisanie tutaj to jest próba zwrócenia na siebie uwagi to może nie powinnam pisać... Ja cały czas piszę, że chcę być sama, że cieszy mnie samotność w górach bo przecież to właśnie wybrałam... Nie wiem jak samotność w górach może być chęcią zwrócenia na siebie uwagi. Możesz to wyjaśnić? Miałam miesiace bez internetu i nie wróciło bo nie miałam warunków. Kiedy urodziła się córka, byłam w trakcie depresji, nie wychodziłam z domu, nie widywałam się z ludźmi chociaż wtedy chciałam i nienawidziłam mieszkania, w którym przebywałam ani nawet miasta. I nie, nie mam hałasu w umyśle, tylko wokół siebie. Potrafię sie skupić na planowaniu, organizacji a nie mogłabym tego dokonać gdyby mój umysł nie mógł się wyciszyć. Poza tym jest to dział o snach, więc pozostańmy przy temacie i interpretacjach.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 19:51, 30 Lis 2014  
pik33




Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 690
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy



Cytat:
Chcę wrócić do tego jaka byłam kiedyś.


To się tak nie da. Nie wrócisz do tej samej rzeki. Ale i owszem, możesz być lepsza, radośniejsza, spokojniejsza - niż teraz - i nawet niż kiedyś.

A komputera nie rzucaj na siłę. Żadnego nałogu się nie rzuca na siłę, to się tak nie da.
Cytat:
zamiast cieszyć sie, że nie mam czasu na pierdoły to się wkurzałam, że nic nie mogę zrobić dla siebie.
o, właśnie tak.

Zostaw to, puść, po co walczyć, po co się wkurzać, w ciąży zdaje się jesteś. Daj sobie na luz z tym komputerem. Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Nie 20:37, 30 Lis 2014  
Ania




Dołączył: 05 Mar 2012
Posty: 775
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy

Płeć: Kobieta


nie zrozumialas. Nie mam na mysli aktu pisania o sobie na forum, bo do tego miedzy innymi ono sluzy i to jest wskazane gdy ktos oczekuje pomocy. Egocentryzm o ktorym pisze po prostu jest obrazem Ciebie powstalym w moim umysle w wyniku lektury wielu wielu Twoich slow. Podkreslam: Twoich slow a moich odczuc.
mam tez na mysli zupelnie inne wyciszenie umyslu.
A na kazdy nalog najlepsza rada jest odwrocenie od niego uwagi na rzecz czegos innego bo sama wola jakby silna nie byla nie wystarczy.
dobra, spoko, nadajemy na roznych falach wiec ja passuje.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Ania dnia Nie 20:42, 30 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Śnienie -> Wybór Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin