Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> ...budzący aromat kawy, zielonej herbaty, pierwsze promienie Słońca, a może w blasku Księżyca obsypanym dźwiękiem Gwiazd? Chcesz coś napisać od Siebie -> Anioł Stróż?! Demonstracja...
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post Anioł Stróż?! Demonstracja... - Wysłany: Sob 15:59, 12 Cze 2010  
lapicaroda




Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń
Płeć: Kobieta


DAwno mnie tu nie było...wybaczycie, mam nadzieję, ale sporo się pozmieniało ostatnio w moim życiu...pracuję po 8h dziennie w markecie a poza tym planuję przeprowadzkę, co nie znaczy oczywiście że zapomniałam o swoim duchowym życiu, na internet natomiast mam zdecydowanie mniej czasu. Sad dziś mam po raz pierwszy od dłuuugiego czasu wolne.

nie wiedziałam, gdzie wyjechać z tym tematem, ale koleżanka dziś mnie zapytała o coś konkretnego, co mi przypomniało moje własne rozważania na temat tego, co może Opiekun vel. Anioł Stróż wnosić w nasze życie, jak się objawiać, itp.
Z moich osobistych obserwacji wynika, że
1. Przychodzi po raz pierwszy zazwyczaj wtedy, gdy w wyniku duchowych poszukiwań w którymś miejscu już się gubimy i potrzebujemy pomocy, w postaci odpowiedzi na dręczące nas pytania, nakierowania na jakąś drogę, itp
2. Nie jest konkretną, zmaterializowaną postacią, chyba że sami mu jakieś cechy nadamy, w tym np. imię na które reaguje.
3. Prowadzi tylko dialog, nie demonstruje się w postaci pukania, zapachów, obrazu, itp.
Chodzi bardziej w tym momencie o moją koleżankę. Nie mogę bezpośrednio się teraz nią zająć, bo mieszka w sąsiednim mieście, a na odległość nie daję rady skontaktować się z tym czymś.
Jakieś 1,5 miesiąca temu był motyw. że coś mi się kazało jej zapytać, czy nie śni jej się pewna postać, która długi czas nie dawała mi spokoju. Ona generalnie nie lubi tematów związanych ze spirytyzmem i ezoteryką, mówi albo że ją to nudzi, albo wkręca do głowy coś takiego, że później boi się każdego stuknięcia w nocy, itp. Niezbyt poruszałam z nią tematy moich doświadczeń, właściwie prawie wcale. Sama też jak mówię, nie czytała o tego typu rzeczach, zwyczajnie nie jest w temacie.W każdym razie, potwierdziła, że widziała we śnie czasem jakąś czarnowłosą babkę, nie rozmawia z nią, ale tamta jej się przypatruje. Po chwili dodała Ale wiesz, to nie ma znaczenia, bo mi się śnią czasem różne inne osoby których nie znam... Dwie godziny później mam od niej telefon, że czuje się słabo, że czuje jakieś zimno i że coś jej kazało zadzwonić do mnie, że ona się boi. W międzyczasie czytała coś tam o duchach, mówię jej, że może sobie to trochę wkręca. Uspokoiła się.
Miesiąc albo półtora później:
Robiła coś w kuchni na dole (jej dom jest piętrowy) , zgasiła światło, jest tego pewna. Wszyscy w domu już spali, ona wróciła do pokoju. Sypialnie są na górze, na dole jest tylko kuchnia, zapasowa łazienka i salon. Zwierzaki były zamknięte w piwnicy, spały zresztą. Ona jeszcze trochę siedziała przy włączonym komputerze. To było chyba gdzieś o pierwszej, drugiej w nocy. Nagle usłyszała jakieś trzaskanie garnków na dole w kuchni, myślała że to jej matka poszła sobie zrobić w nocy kanapkę. Potem był dźwięk, jakby coś się zwaliło, poszła zajrzeć co się dzieje...Na schodach zobaczyła, że pali się światło, a była pewna, że gasiła je wracając. W kuchni nie było nikogo, natomiast były otwarte drzwi prowadzące na dół do piwnicy. Pierwsza jej myśl była taka, że ktoś się włamał- wszystko na to wskazywało- drzwi wcześniej na pewno były zamknięte, bo pies i kot zostały zamknięte w piwnicy i stamtąd nie wychodziły. Zresztą, pies jest taki że gdy widzi kogoś obcego, zawsze narobi hałasu, więc przy włamaniu raczej zareagowałby. A kot czy pies z kolei nawet mogłyby i otworzyć drzwi i rozwalać garnki, ale światła raczej nie zapalą...To wszystko brzmi jak tandetny horror, ehhh. W każdym razie, zawołała ojca, chodzili po całym domu, ale niczego nie znaleźli. Gdy mi to opowiedziała, nie wiem czemu- przyszło mi do głowy, że ktoś mógł sobie urządzać spacery po jej domu w OOBE. Światło również mogło się samo zapalić- jest taka możliwość, że gdy przenika wilgoć na przewody, to może jakoś je poruszyć, czy wywołać spięcie. Milusińskich wykluczyłam- dom jest wybudowany jakieś 30 lat temu, wszyscy ex-właściciele żyją, wcześniej w tej części dzielnicy były tylko pola i łąki. Chyba, że coś się przywlokło razem ze mną i już tam zostało- często u niej nocowałam...nie wiem, czy to jest możliwe?
Potem jakoś był spokój, a dziś mi wyjechała z nową sensacją i właściwie do tego odnosi się mój temat.
Otóż były jeszcze jakieś przypadki światła, które samo się zapalało w piwnicy, twierdzi że słyszy stukanie i miauczenie kota- ale to już moim zdaniem trochę jest powodowane strachem, niż dzieje się naprawdę. Niestety, raz jak się przytrafi coś dziwnego, to potem we wszystkim zaczynamy się doszukiwać nadprzyrodzonego. Ale stało się coś, co ewidentnie wskazuje albo na działalność Anioła Stróża (jak ona twierdzi- jest wierząca-ja wolę określenie Opiekun) , albo jakiegoś innego tworu.
Wyprowadziła skuter z garażu. Z jej opowieści wywnioskowałam, że w garażu został jej przyjaciel. Po wyprowadzeniu skutera, co zajęło może 30 sekund- to jest dosłownie kilka metrów, wróciła się po coś do drzwi, ale zastała je zamknięte na klucz. W środku został kumpel, który był tam cały czas i twierdził, że nie widział, żeby zamykała je wcześniej kluczem, ona też nic takiego nie mogła sobie przypomnieć. Później miała na skuterze wypadek, tzn spadła z niego , nie skończyło się groźnie, ale zawsze coś... Ona twierdzi, że te zablokowane drzwi były ostrzeżeniem. Czy Opiekun może coś takiego zrobić (zamknąć drzwi na klucz)? Może moje pytanie jest głupie, ale sama chciałabym odróżniać istotę, która działa w danej chwili. To było ostrzeżenie? bo ja się obawiam, że nie tyle ostrzeżenie , ile coś się bawi...I czy mogło przyjść do tamtego domu za mną?
Ja tam nigdy nic nie czułam, poza dużą ilością żył wodnych, od których bolała mnie głowa. Już o wiele ciekawiej jest u mojego faceta, gdzie głośnik przemawia (odłączony od komputera, podłączony do prądu, rzuci czasami jakieś bezsensowne słowo typu ''wiesz'' ''idź'' ''zobacz'', ale on się upiera, że pewnie odbiera CB radio z tirów-sam z siebie?) i trzeszczy drewno, w miejscu gdzie nie ma drewna (''stara szafa się rozpada'') i tam czułam jakieś-coś, ale nie chciało mi się kontaktować- myślę, że i u niej bym wyczuła, gdyby coś było. Albo, mówi że czuje czyjąś obecność- że aż się musi odwrócić- a tam nie ma nikogo.
Nie chcę jej dawać rad, bo wiem że nie będzie chciała wchodzić w jakieś korelacje z bytami, jeśli to byty. Może to faktycznie jej Opiekun coś od niej chce? Tylko czy Opiekun może się demonstrować takimi metodami?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 16:24, 12 Cze 2010  
pik33




Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 690
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy



Tego rodzaju "cuda" nie przypominają - w mojej opinii - opiekunów duchowych, Absolwentów, aniołów i Pomocników. Oni sie na ogół w poltergeisty nie bawią.

Wygląda to raczej na tzw. "duchy" - że tam nikt nie umarł, to nie znaczy, że się jakiś nie mógł przypałętać. Czy tam w tym domu nikt się aby magią i spirytyzmem nie zabawiał? To ściąga różne stworki, które potem nie chcą wyjśc...


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Sob 17:01, 12 Cze 2010  
lapicaroda




Dołączył: 28 Mar 2010
Posty: 63
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Toruń
Płeć: Kobieta


Właśnie dlatego wolałam zapytać- mnie też się wydawał dziwny Opiekun zamykający drzwi, mój prowadzi ze mną tylko dialog. Jestem z deka oświecona w tych kwestiach, nie wiem czy znasz moją historię, ale miałam takie tam różne...rozmawiałam z Nimi trochę.
Ona się upiera że to mógł być Anioł Stróż, ja widzę w tym jakieś byty. Mój opiekun mi mówi, żeby ona zapytała któregoś z nich o to, skąd się wziął, ale przecież może skłamać, np. wymyślić że jest przedwojennym dziedzicem pola, na którym stoi dom. Mi chodzi głównie o to, że nie chcę aby do kogoś przychodziły ''moje'' duszyczki. Tzn., nie chcę żeby przez to, że je przyciągam, przyczepiały się do innych ludzi. Ja tam zresztą sobie radzę...ale otoczenia nie jestem w stanie chronić. A dziewczyna nie bawi się w świat duchowy, wywoływanie duchów raczej by jej nie przyszło na myśl. Nikomu innemu w domu raczej też.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> ...budzący aromat kawy, zielonej herbaty, pierwsze promienie Słońca, a może w blasku Księżyca obsypanym dźwiękiem Gwiazd? Chcesz coś napisać od Siebie -> Anioł Stróż?! Demonstracja... Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin