Forum www.polana.fora.pl Strona Główna   www.polana.fora.pl
Forum dyskusyjne Życie po życiu, Kontakt ze Zmarłymi, Odzyskiwanie Dusz, Oczyszczanie Energii, Egzorcyzmy, Świadome Śnienie, Oobe, Radykalne Wybaczanie, Rozwój Duchowy
 


Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> jak osiągnąć świadomość mocy umysłu i zaprząc łobuza do pracy na naszą korzyść... / Dyskusje i komentarze -> MARZENIA - co zrobic, by się spełniały ?
Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
  Post MARZENIA - co zrobic, by się spełniały ? - Wysłany: Wto 1:16, 23 Lut 2010  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


Kiedyś dosyć mocno zastanawiałam się nad tematem realizacji naszych marzen, planow, a przy okazji czytania Walscha ( gdzies tak 2003 czy 2004 rok ) poprosiłam dusze mnie prowadzące o dodatkowe wyjaśnienia ...
Jak już w miarę to zrozumiałam, to zachciałam się tym podzielić z innymi, i stąd urodził się pewien post, który zamieszczałam już na innych forach w necie , i który pozwolę sobie zamieścić i tutaj ...

Wiele rzeczy w nim jest Wam dobrze znane , ale może ktos znajdzie w nim cos dla siebie inspirujacego ?

Wg mnie to, co nowe w tym tłumaczeniu, to wykorzystanie takich pojęc, jak siła wibracji , czyli sila woli .


Mam nadzieję, że długośc tego postu nie zniechęci Was do przeczytania go do końca Smile
( Ewuniu, zmobilizuj się Idea )


Cytat:
“...Zaczął się kolejny rok , kolejny okres, w którym możemy zacząć lub kontunuować realizowanie naszych marzeń , zamierzeń, planów…..
Jak wiemy, bardzo pomaga w osiągnięciu założonego celu pozytywne myślenie oraz wizualizacja przedmiotu naszych planów.

A jaka jest właściwie ZASADA DZIAŁANIA tych wymienionych sposobów ?
Jak to działa, że nasze zamierzenia się spełniaja ?
( I jak to zrobić, aby nam się szybko spełniały ? )

'Ano' cudownie prosto... za pomocą stosowanych przez nas, a nie "odkrytych" jeszcze oficjalnie przez naukę PRAW FIZYKI ...

Jedno z takich praw to

" KAŻDA MYŚL MA MOC STWÓRCZĄ " .

Wszystko, co jest dookoła nas, jest odmianą energii podstawowej .
Myśl jest energią, emocje są też odmianą tej samej energii...

Myśl raz pomyślana nigdy sama z siebie nie zanika. Myśli lgną do siebie, tworzą się skupiska podobnej energii, czyli energii o tych samych parametrach energetycznych.

DO REALIZACJI KAŻDEJ SYTUACJI , KTÓRA GDZIEKOLWIEK ZAISTNIEJE - w tym do realizacji naszych ZAMIERZEŃ , PLANÓW - POTRZEBNE JEST NAGROMADZENIE W MIEJSCU I CZASIE ZDARZENIA SIĘ TEJ SYTUACJI - ŚCIŚLE OKREŚLONEJ - TYLKO DLA TEGO ZDARZENIA- ILOŚCI ENERGII O SCISLE OKRESLONYCH WIBRACJACH .

Ta ilość energii jest NIEZBĘDNA I WARUNKUJE ZDARZENIE SIĘ TYLKO TEJ SYTUACJI ...


A jak to właściwie dział w skali ‘mikro’ ?

Wyobrażmy sobie, że do spełnienia jakiegoś życzenia WYMAGANE JEST ZGROMADZENIE na przykład 100 milionów jednostek energii przeliczonej na energię podstawową.
I ja np. mam w tej chwili taką siłę wibracji=taką moc, że w jednostce czasu dt =1 sek potrafię z siebie wyemitować tylko 1000 jednostek energii ( jeszcze ją muszę wcześniej zasymilować z otoczenia lub wziaść ją z moich zapasów energetycznych )

No to z prostego rachunku wynika, że muszę emitować z siebie tą energię przez 100 tys. sekund czyli prawie przez ~~28 godzin !
Mogę ją oczywiście emitować z przerwami, byleby miała cały czas te same parametry, czyli byleby nie zmieniała się ‘treśc’ moich zamierzen ...

Technicznie wygląda to tak, że NASZE ZWIZUALIZOWANE MYŚLI POWINNY ZAWIERAĆ TYLKO CZYSTĄ TREŚĆ ZAWIERAJĄCĄ SYTUACJĘ , KTÓRA MA ZAISTNIEĆ / ‘ZMATERIALIZOWAĆ SIĘ ‘
( oczywiście zachowując przy tym prawo do samostanowienia innych osób, , czyli nie włączajac ich do naszych wizualizacji bez ich zgody )

Myśli nie powinny zawierać uczucia gorącego "pragnienia" danej rzeczy ,bo wysyłamy wtedy energię o innych wibracjach , niż potrzebna ( gromadzi się wtedy energia odpowiadająca uczuciu "pragnienia czegoś" a nie jego spełnienia – czyli inaczej – wtedy stwarzamy sytuacje, w ktorej czegos pragniemy )


Ale pomyślmy - kiedy ja tak będę sobie wyobrażać i wizualizować różne rzeczy przez te 28 godzin, inna osoba, mająca 'przepustowość'/ siłę wibracji 10 000 jednostek energii na sekundę , potrafi to zrobić 10 razy krócej, , czyli w 2,8 godziny, a jeszcze inna , o 'wydajności' 1000 000 j.e./sek uzyska efekt =stworzy daną sytuację w 0, 28 godziny ......a jeszcze inna NATYCHMIAST STWORZY TO < CO CHCE .....
( i spotkałam naprawdę wiele takich dusz, które pewne sytuacje stwarzały natychmiast na moich oczach )

Tak więc TO PRAWO NAPRAWDĘ DZIAŁA, tylko w przypadkach wielu z nas - abyśmy zobaczyli efekty naszych wizualizacji, albo musimy być cierpliwi przez te ileś tam godzin, albo PODNOSMY SZYBKO SIŁĘ NASZYCH WIBRACJI ( a to wcale nie jest takie łatwe ) , albo po prostu prośmy teraz o pomoc ‘Boga’ – jeżeli nasze WJ i nasi Opiekunowie widzą sens w tych naszych zamierzeniach ( sa one zgodne z naszym Najwyższym Dobrem ) , A MY DO ICH REALIZACJI WŁOZYMY WŁASNY WYSIŁEK< ( a nie połozymy sie 'do góry brzuchem', czekając aż ktoś za nas wszystko zrobi ), to pewno szybciutko zobaczymy efekt .....
....możemy też pomagać sobie nawzajem w realizacji naszych wzajemnych planow .....


A to rozumowanie powyzej oznacza, że wystarczy często ‘wizualizować’ ‘ obrazami ‘ , zawierającymi także nasze ‘planowane’ stany emocjonalne ( np. radość, spokój, miłośc, koncentracje itp.) , lub wystarczy afirmować głosno wymawianymi słowami ( bo słowa to także wiazki energii o określonych wibracjach ) – czyli wystarczy oddać się bardzo przyjemnej czynności MARZENIA , bo MARZĄC przecież MYŚLIMY – by tym samym wysyłać energię odpowiadającą tym naszym marzeniom, która się zaczyna się wtedy gdzieś już GROMADZIĆ ...

Silna WIARA albo WIEDZA jest potrzebna jest także do tego, aby nie wysyłać" strachu ", że dane’ marzenie’ mogłoby się nie spełnić.
Bo strach ma także inną częstotliwość fali, zakłócającą tamtą nagromadzoną już energię. STRACH PRZESZKADZA w spełnieniu tego marzenia.

WIEDZA o tym prawie fizyki eliminuje więc strach, bo znając go wiesz, że wystarczy MOCNO MARZYĆ.

WIARA zastępuje tu wiedzę tym, którzy jej jeszcze nie mają ....a poza tym jest naturalnym objawem ZAUFANIA DO TEGO, KTÓRY NAS STWORZYŁ NA SWOJE PODOBIEŃSTWO i pozwolił nam uwierzyć w realizację naszych MARZEŃ poprzez pokazanie SWOICH DZIEŁ I DZIEŁ NASZYCH 'STARSZYCH BRACI" STWORZONYCH przecież TEŻ W WYNIKU MARZEŃ ...

Na tym polega MOC WIARY i WIEDZY.

Życzę Was wszystkim jak najszybszej realizacji Waszych zamierzeń , będących zarazem Waszym Najwyższym Dobrem Idea

pozdrawiam cieplutko Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sara dnia Wto 11:27, 23 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 14:01, 23 Lut 2010  
Ciacho




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 944
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Dwa wnioski for me..
Nie pragnąć, a marzyć...
Nie 'wciagać' w to innych...

Wielkie dzięki za ten post Saro Very Happy


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 14:22, 23 Lut 2010  
za_mgla
Mistrz Zmian



Dołączył: 26 Gru 2009
Posty: 4995
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 28 razy
Skąd: Grodzisk Maz.
Płeć: Kobieta


No prosze jak nam sie Ciacho rozbujalo Smile juz nie wspomne o Fidze i Innych Zosiach Samosiach - tak Jolenko?
bardzo sie ciesze razem z Wami.

dokladnie tak marzyc - a nie pragnac - pragnienie zamyka




pozdrawiam
za_mgla


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 17:01, 23 Lut 2010  
Adam




Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 819
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna


Po lekturze "Transerfingu", mogę odnieść się do tego tekstu następująco: Każdy jest twórcą swej rzeczywistości w której żyje, ponadto ma dowody na prawdziwość, racji i prawideł rządzących w owym mikro świecie. Więc gdy czytam o skali wartości energii, nasuwa mi się kilka pytań. Jak i czym mierzy się tę energię? Jaka wartość stanowi normę? Skąd pochodzi źródło tej energii?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 17:41, 23 Lut 2010  
Figa




Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 889
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta


Zgadzam się - marzenia to ogromna siła stwórcza! Wiem, co mówię - często marzyłam o czymś, co wydawać się mogło nie osiągalne dla mnie, a jednak się udawało Smile I jakie to marzenie przy okazji jest piękne! Ehhh dziś chyba tez sobie pomarzę - na początek o tym, żeby mężowi odwołali jutrzejszą daleką trasę, bo przecież na randkę mieliśmy pójść Wink
I ja podpisuję się pod pytaniem Adama - skąd wiadomo, kto jaką siłę energii emituje?


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 17:43, 23 Lut 2010  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


Adamie, mysle, że na Twoje pytanie - skąd pochodzi ta energia - może Ci odpowiedziec ponizej zacytowany fragment ( mam nadzieje, ze nikt nie bedzie mial nic przeciw temu cytowaniu ) z C.W. Leadbeatera : 'Czlowiek we wszechświecie ' .

Nie jestem wyznawcą teozofii , ale na dzień dzisiejszy -w zakresie istnienia roznych rodzajow tej samej energii na roznych planach wibracyjnych - moje poglady podążaja za ich teoriami ...

Jak i czym mierzy sie tą energię ( w domysle emitowaną przez kogos ) ?

Słyszałam , ze bada sie ją w roznych laboratoriach ( słyszałam o takim Laboratorium w Kielcach przy Kieleckim Studium Radiestezji i Bioenergoterapii ) przeroznymi metodami - ale jest to wg mnie pomiar posredni - np. ile trwa podniesienie przez kogos temperatury wody o jeden stopień , na targach medycyny naturalnej spotkalam sie kiedys z pomiarem ilości obrotów, jakie sie wymusza siłą wibracji na pewnym urzadzeniu , itp ....

Jaka jest 'norma' dla posiadanej siły wibracji ?

Słyszalam, ze powinna byc ona proporcjonalna do stopnia rozwoju duchowego , i stopnia wypracowanej odpowiedzialności, aby nie była ona prawdziwą bombą w rekach 'dziecka' ( jak w czarnej magii ) ...

Ale chyba zakres siły wibracji jest baaaardzo szeroki, bo sa dusze ( np. wśród długo pozostałych na Ziemi ), ktore sile wibracji cwiczą non -stop, i mimo stosunkowo malej ilości przerobionych lekcji maja ja ogromna, a sa stare dusze w 'niebie', rodzace sie w roznych swiatach rzadko, i rzadko ćwiczace ta siłe wibracji rowniez w internacie okoloziemskim, ktore mają ją o wiele niższa od dusz w 'młodszych klasach' .. ....

Jak sie ja 'cwiczy', czyli co zrobic , aby sobie podnieśc sile wibracji ?

Mysle, ze podobnymi cwiczeniami, jak w silowni, czyli zmagajac sie z róznymi 'oporami' w stosunku do swojej siły woli ....W innych światach ponoc cwiczy sie ja, 'zmagając sie' z kimś - jak tu za pomoca siły mięsni - tam za pomoca siły 'mysli' ....


Figo : skad wiadomo , jaka kto ma silę 'woli / siłe wibracji ?

Oprocz pośrednich badan, ktore wymieniłam, mysle, ze 'zwykle' doświadczenie , opisywane kiedys przez Silvę mogłoby przynieśc odpowiedz : jest sobie skrzyzowanie ze swiatlami , a ty dojeżdzajac do niego chcesz, aby się czerwone swiatło zmieniło na zielone ....jednej osobie się zmieni od razu, inna musi poczekac parę sekund, a jeszcze inna musi poczekac do momentu, zalożonego przez drogowców dla automatycznej zmiany świateł ......

( oczywiscie zakładam, że wszystkie osoby biorace udzial w tym doswiadczeniu maja takie same ' warunki brzegowe' - czyli wszyscy dojeżdzaja do skrzyzowania w tym samym momencie , kiedy światlo czerwone ma tyle samo czasu dla kazdej z osob do automatycznej zmiany na zielone )

A oto ten fragment ze wspomnianej ksiązki :


Cytat:
ROZDZIAŁ III

TWORZENIE SIE SYSTEMU SŁONECZNEGO.

Poczatek wszechswiata, jesli nawet miał miejsce, kiedykolwiek przechodzi granice
naszego pola widzenia. W najdawniejszym okresie historii, ku jakiemu tylko siegnac możemy,
działały zawsze w pełni dwie odrebne siły, dopełniajace sie - Duch i Materia, albo życie i
forma. Zwykłe pojecie materii powinno byc zmodyfikowane, gdyż, to, co zwykle nazywa sie
siła i to, co nazywa sie materia jest w rzeczywistosci dwoma odmianami Ducha, na różnych
stopniach ewolucji, i istotna materia albo podstawa wszystkiego stanowi wymykajaca sie
postrzeganiu osnowe. Pewien francuski uczony powiedział: "Niema materii - sa tylko dziury
w eterze".

Zgadza sie to ze słynna teoria profesora Osborne Reynolds'a. Badania okultystyczne
wykazuja, że poglad ten jest słusznym i wyjasniaja, co rozumieja swiete ksiegi Wschodu,
mówiac, że materia jest złudzeniem.

Ostateczna materie zasadnicza, znana w naszej sferze, nazywaja uczeni eterem
kosmicznym. Dla zmysłów fizycznych przestrzen, zajeta przez ów eter wydaje sie pusta a
jednak eter ten ma gestosc o wiele wieksza, niż możemy to sobie wyobrazic. Opisał ja
profesor Reynolds jako dziesiec tysiecy razy wieksza od gestosci wody, a srednie cisnienie
zostało obliczone na siedemset piecdziesiat tysiecy ton na jeden cal kwadratowy.
Substancja owa jest widzialna tylko dla bardzo rozwinietego jasnowidza.

Musimy
przypuscic, że był czas aczkolwiek nie mamy o tym dokładnych wiadomosci, że substancja ta
napełniała przestrzen. Musimy przypuscic dalej, że jakas Wielka Istota, nie Bóg systemu
słonecznego, lecz Istota nieskonczenie wyższa, zmieniła ten stan spokoju, wlewajac Ducha
swego, czyli Siłe swoja w materie, zajmujaca obszar jednego Wszechswiata. Wprowadzenie
tej siły spowodowało efekt podobny do
powiewu poteżnego tchu i utworzyło w eterze niezliczona ilosc malenkich pecherzy, które to
stanowia owe ostatnie atomy, tworzace według nas materie. Nie sa to atomy chemiczne, ani
też ostatnie atomy swiata fizycznego. Znajduja sie one na poziomie o wiele wyższym, a to, co
zwykle nazywamy atomem składa sie z dużego skupienia tych pecherzyków, jak to
zobaczymy pózniej.

Kiedy Logos Słoneczny poczyna tworzyc swój system, znajduje tuż zaraz
ów materiał, owa niezliczona mase malenkich pecherzyków, zdatnych do skupiania sie w
najróżniejsze rodzaje znanej nam materii, tedy nakresla sobie pole działania, zakresla sfere
szeroka, której obwód jest o, wiele wiekszy od orbity jednej z najbardziej oddalonych
przyszłych planet. W granicach tej sfery wywołuje gigantyczny wir, skupiajacy w jedna
centralna mase wszystkie pecherzyki, majace stanowic materiał przyszłej mgławicy.
W te wirujaca sfere olbrzymia wpływaja, jeden za drugim, rzuty siły, gromadzacej
pecherzyki w coraz to bardziej złożone skupienia, tworzac w ten sposób siedem
gigantycznych swiatów koncentrycznych, przenikajacych sie wzajemnie, złożonych z materii
o rozmaitym stopniu gestosci i zajmujacych jedna i ta sama przestrzen.


Działajac za posrednictwem swej trzeciej postaci, wysyła Logos w te olbrzymia sfere
pierwszy z tych rzutów. Nastepnie w każdej czesci sfery wywołuje olbrzymia ilosc malenkich
wirów, z których każdy skupia koło siebie czterdziesci dziewiec pecherzyków,
przybierajacych pewna forme. Te malenkie, ugrupowane już, skupienia pecherzyków sa
atomami drugiego z siedmiu wzajemnie przenikajacych sie swiatów. Nie wszystkie
pecherzyki użyte sa w ten sposób; duża ich liczba pozostaje w stanie swobodnym, stanowiac
atomy pierwszego, najwyższego ze swiatów. W czasie własciwym przychodzi druga fala
rzutu, która owłada prawie wszystkimi atomami, złożonymi z czterdziestu dziewieciu
pecherzyków,pozostawiajac tylko liczbe niezbedna na atomy drugiego swiata, wciaga je w
siebie, a potem wyrzuca znowu, tworzac w nich wiry, z których każdy grupuje 2.401 czyli 49
pecherzyków. Te tworza atomy trzeciego swiata. Znowu po pewnym czasie, ma miejsce
trzecie fala, która w ten sam sposób owłada prawie wszystkimi atoniami 2,401 pecherzyków,
wciaga je w siebie doprowadzajac do formy pierwotnej i wyrzuca raz jeszcze jako atomy
czwartego swiata, a każdy atom zawiera tym razem 49 pecherzyków. Proces ten powtarza sie
aż dotad, dopóki szósta, z nastepujacych po sobie fal, nie zbuduje atomu siódmego i
najniższego ze swiatów, atomu, który zawiera 49 pecherzyków pierwotnych.
Ten atom siódmego swiata jest ostatnim atomem swiata fizycznego, nie tym atomem,
o którym mówi chemia, lecz jednak tym ostatnim, z którego sa złożone wszystkie atomy
chemiczne. I tym stadium dochodzimy do tego stanu rzeczy, kiedy olbrzymia, wirujaca sfera
zawiera w sobie siedem typów materii, jednakiej w swej istocie, gdyż zbudowanej z tego
samego rodzaju pecherzyków, różniacych sie tylko stopniem gestosci. Wszystkie typy materii
zmieszane sa swobodnie miedzy soba w ten sposób, że w każdej małej czastce sfery znajduja
sie wzory każdego z nich, lecz atomy cieższe wykazuja tendencje do grawitowania bardziej
ku centrowi.

Siódma fala wysłana przez Trzecia Postac Bóstwa, nie wciaga jak poprzednio atomów
fizycznych, utworzonych z pierwotnych niepołaczonych, luznych pecherzyków, lecz kojarzy
je w pewne skupienia, tworzac w ten sposób wiele różnych gatunków tego, co moglibysmy
nazwac prapierwiastkami, które pózniej łacza sie razem, tworzac różne formy, znane w
chemii pod nazwa pierwiastków. Tworzenie sie ich trwa długie wieki i odbywa sie w pewnym
okreslonym porzadku, przez wzajemne oddziaływanie różnych sił, jak to słusznie udowodnił
William Crookes w dziele swym "The Genesis of the Elements". Własciwie proces tworzenia
sie elementów nie jest jeszcze ukonczony uranium, o ile wiemy, jest ostatnim pierwiastkiem
najcieższym, lecz w przyszłosci byc może, powstana jeszcze inne bardziej złożone.
Z biegiem czasu zgeszczanie zwieksza sie i wchodzi w stadium olbrzymiej
rozżarzonej mgławicy. W miare jak ta oziebia sie, szybko wirujace bezustanku, spłaszcza sie i
przybiera forme olbrzymiego dysku, a pózniej stopniowo dzieli sie na pierscienie, okrażajace
ciało centralne, tworzac system podobny do obecnego Saturna, lecz na wiele wieksza skale,
kiedy zgodnie z planem ewolucji, zbliża sie czas powstawania planet, tworzy Bóstwo wir
pomocniczy w zgrubieniu każdego z pierscieni, w którym to wirze powoli gromadzi wieksza
czesc materii pierscienia. Zderzenie miedzy skupiajacymi sie czasteczkami powoduje
wzmożenie sie ciepła, i powstajaca planeta jest przez pewien czas masa rozpalonego gazu.
Powoli ochładza sie znów aż do stanu, w którym może stac sie terenem życia takiego jak
nasze. W ten sposób powstały wszystkie planety.

Prawie wszystka materia przenikajacych sie wzajemnie swiatów była skoncentrowana
w tworzacych sie planetach. Każda z planet była i jest stworzona ze wszystkich
najróżnorodniejszych rodzajów materii, Ziemia, na której żyjemy teraz, nie jest jedynie
wielka sfera materii fizycznej, złożonej z atomów swiata najniższego, lecz łaczy w sobie
olbrzymi zapas materii swiata szóstego, piatego, czwartego i innych. Każdy uczony wie
dobrze, że czasteczki materii nie stykaja sie z soba nigdy, nawet w ciałach najtwardszych.
Przestrzen rozdzielajaca je, jest zawsze o wiele wieksza od samych czasteczek. Wszystkie
wiec rodzaje atomów innych swiatów nie tylko znajduja dla siebie dosc miejsca w tych
przestrzeniach miedzy atomami materii fizycznej, lecz moga swobodnie poruszac sie miedzy
nimi i wokoło nich. Wynika stad, że glob, na którym żyjemy, nie jest swiatem jednym, lecz
siedmioma przenikajacymi sie wzajemnie swiatami i zajmujacymi jedna i ta sama przestrzen,
tylko rodzaje materii subtelniejszej rozciagaja sie od centrum dalej nizli materia gesciejsza.
Dla ułatwienia dalismy nazwy wszystkim przenikajacym sie wzajemnie
swiatom ,prócz pierwszego, z którym człowiek nie jest w łacznosci bezposredniej gdy
zachodzi koniecznosc mówienia o nim, nazywamy go zwykle swiatem boskim. Drugi swiat
nazywamy monadycznym, gdyż w nim znajduja sie iskry ycia Boskiego, które nazywamy
Monadami ludzkimi; ani pierwszy swiat, ani drugi nie jest dostepny dla najwyższych nawet
jasnowidzen. Swiat trzeci, którego atomy zawieraja 2,401 pecherzy, nazywa sie swiatem
duchowym, gdyż działa w nim najwyższy Duch ludzki, w człowieku takim, jaki jest obecnie.
Czwarty swiat intuicyjny ' , gdyż oden pochodzi intuicja najwyższa. Piaty jest swiatem
mentalnym, gdyż z jego materii tworzy sie mental, czyli ciało myslowe człowieka. Szósty
nazywa sie swiatem emocjonalnym, gdyż uczucia ludzkie wywołuja falowanie jego materii;
nazywa sie również swiatem astralnym, która to nazwe otrzymał od alchemików w
sredniowieczu, a to dzieki temu, że materia jego jest gwiazdzista i błyszczaca w porównaniu z
materia swiata gestszego. Siódmy, złożony z materii, która widzimy wkoło nas, nazywa sie
swiatem fizycznym.

Materia, z której tworza sie wszystkie te przenikajace sie wzajem swiaty, jest
zasadniczo jedna i ta sama, lecz różnie ugrupowana i majaca różne stopnie gestosci. Dlatego
szybkosc wibracji tych różnych typów materii jest bardzo rozmaita. Możemy ja traktowac
niby skale falowan, składajacych sie z wielu oktaw. Materia fizyczna posługuje sie pewna
iloscia oktaw niższych, astralna - inna grupa oktaw bezposrednio wyższych, materia mentalna
grupa jeszcze wyższa i tak dalej.


Każdy z tych swiatów posiada nie tylko własny typ materii, lecz własne specjalne
skupienie tej materii, to znaczy ,własne substancje. W każdym ze swiatów dzielimy te
substancje na siedem klas, zależnie od szybkosci drgan ich czastek. Zwykle, lecz nie
niezmiennie drganie wolniejsze pociaga za soba utworzenie sie czasteczki bardziej złożonej,
powstałej ze specjalnego ugrupowania czasteczek mniej złożonych, należacych do
bezposrednio wyższego poddziału. Działanie ciepła zwieksza objetosc czasteczek,
przyspiesza i wzmaga ich drganie tak, że zajmuja wieksza przestrzen, a wszystko rozszerza
sie, dopóki nie zostanie osiagnieta chwila, w której skupienie czasteczek przestaje istniec i
czasteczki przechodza w klase bezposrednio wyższa, materia swiata fizycznego dzieli sie na
siedem stopni gestosci, które liczac od dołu ku górze nosza nazwy materii stałej, płynnej,
gazowej eterycznej, nadeterycznej, podatomowej i atomowej.

Na stopniu materii atomowej wszystkie kształty zbudowane sa ze skupien atomów
fizycznych, bez poprzedniego skupienia sie tych atomów i grupy, ewentualnie czasteczki.
Gdybysmy porównali na chwile ostatni atom fizyczny do cegiełki, to różne kształty w
podziale atomowym powstawałyby z tych cegiełek, układajac sie według pewnych figur. Aby
stworzyc materie poddziału bezposrednio niższego, trzeba by zebrac pewna ilosc cegiełek
/atomów/ i spoic je w małe bloki z czterech, pieciu, szesciu lub siedmiu cegiełek każdy; bloki
te służyły by pózniej jako kamienie budownicze. Dla poddziału nastepnego kamienie
budownicze powstawały by z różnych bloków drugiego poddziału, spojonych w pewne
kształty i tak dalej aż do poddziału ostatniego.

Wprowadzic jakas substancje ze stanu stałego w płynny czyli roztopic ja, znaczy
wzmocnic wibracje jej bardziej złożonych czasteczek aż do ostatecznego rozbicia sie ich w
czasteczki prostsze, z których powstały. Proces ten może byc powtórzony wiele razy aż do
chwili, gdy każda substancja fizyczna sprowadzona zostanie do ostatnich atomów swiata fizycznego.

Każdy z tych swiatów ma własnych mieszkanców, których zmysły normalnie zdolne
sa do odpowiadania na wibracje tylko własnego swiata. Ktos, żyjacy jak my wszyscy w
swiecie fizycznym, widzi, słyszy, czuje za pomoca wibracji, zwiazanych z otaczajaca go
materia fizyczna. Podobnie jak fizyczna, otoczony jest materia swiata astralnego, mentalnego
i innych, przenikajacych swiat jego Materii gestszej, lecz normalnie nie jest swiadomym tego,
gdyż jego zmysły nie sa w stanie odpowiedziec na oscylacje materii tamtych swiatów.
Podobnie oczy nasze nie moga widziec za pomoca wibracji promieni ultrafioletowych,
chociaż eksperymenty naukowe wykazuja ich egzystencje, a sa swiadomosci inne, z organami
inaczej zbudowanymi, mogace widziec za pomoc : takich wibracji.
Istota żyjaca w swiecie astralnym, może zajmowac te sama przestrzen, w której żyje
inna ze swiata fizycznego, a każda z nich może zupełnie nie wiedziec jedna o drugiej i nie
przeszkadzac sobie wzajemnie w swobodzie ruchów. To samo stosuje sie do wszystkich
swiatów. Jestesmy w tej chwili okrażeni swiatami materii subtelniejszej, tak bliskimi nam, jak
to, na co patrzymy, a mieszkancy tych swiatów przesuwaja sie obok nas i przez nas bez
najmniejszego udziału w tym naszej swiadomosci.

Ponieważ ewolucja nasza, skoncentrowana jest obecnie na tym globie, który
nazywamy ziemia, rozpatrywac bedziemy swiaty wyższe tylko w zwiazku z nia, dlatego jesli
użyje terminu "swiat astralny" oznaczac to bedzie tylko astralna czesc naszego globu, a nie
jak dotad astralna czesc całego systemu słonecznego. Astralna czesc naszego swiata jest
również globem, lecz z materii astralnej i zajmuje to samo miejsce globu, które my widzimy,
z ta tylko różnica, że materia astralna, bedac o wiele lżejsza, rozciaga sie we wszystkie strony
przestrzeni o wiele dalej od atmosfery ziemskiej.

Rozciaga sie ona na przestrzeni nieco mniejszej od sredniej odległosci ksieżyca, w ten
sposób, że podczas gdy globy fizyczne ksieżyca i ziemi znajduja sie od siebie w odległosci
240,000 mil, astralne ich ciała stykaja sie, kiedy ksieżyc jest w perigeum i nie stykaja sie,
kiedy ksieżyc jest w apogeum. Zastosuje termin "swiat mentalny" do jeszcze wiekszego globu
z materii mentalnej, w srodku którego znajduje sie nasza ziemia fizyczna. Kiedy dojdziemy
do globów z materii jeszcze subtelniejszej, znajdziemy, że ich sfery sa tak duże, że stykaja sie
ze sferami sasiednimi innych planet tego systemu, choc jednoczesnie materia, tworzaca je,
znajduje sie naokoło nas, na powierzchni ziemi stałej.
Wszystkie te globy z materii subtelniejszej sa czescia naszej ziemi i wszystkie w
czesci swojej widocznej kraża koło słonca.


Studiujacy uczyni dobrze, jesli przyzwyczai sie myslec o naszej ziemi jako o jednosci
tych wszystkich przenikajacych sie swiatów, a nie tylko o stosunkowo małej fizycznej kuli,
tkwiacej we srodku.


Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sara dnia Wto 20:15, 23 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 21:03, 23 Lut 2010  
Adam




Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 819
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna


Droga Saro myślę że, oba przytoczone cytaty, są racją teoretyczną samą w sobie i raczej zaliczyłbym je do nurtu filozofii, nie zaś logiki, choć są logicznie spójne. Na marginesie sam pogląd o strukturach siedmiu poziomów egzystencji nie jest nowy, a znacznie starsze znane mi źródło, to apokryficzna ks.Henocha.


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 22:17, 23 Lut 2010  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


Adamie Wink

Zamieściłam te posty , aby się podzielic teoria, która dla mnie i innych działa namacalnie praktyce, i aby ewentualnie trescią tych postów kogoś do czegos zainspirować ....chocby do marzeń ....

To, do jakiej dziedziny można by tą ' teorię ' ( a raczej prawo energetyczne ) przyporzadkowac , czy do logiki, czy do filozofii czy jeszcze do czegos innego, to juz jest inna bajka ...
W odpowiedzi na Twoje pw napisałam Ci, ze jak lubisz logike ( w sensie logicznego myslenia ) , to zamieszczę post o tym, jak sie realizuja nasze marzenia .....nie myslałam o logice jako osobnej nauce ....
a sam post wydawal mi sie trafiac w
forum przez Ciebie moderowane, opisywane slowami : ' jak osiągnąć świadomość mocy umysłu i zaprząc łobuza do pracy na naszą korzyść...'

ciepełko Smile


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sara dnia Wto 22:40, 23 Lut 2010, w całości zmieniany 2 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 23:12, 23 Lut 2010  
Asteraki




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 78
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Olsztyn
Płeć: Kobieta


Ja osobiście wierzę w to, ze przyciągamy to co chcemy, czy to w formie marzeń, czy też innych technik, i jasna sprawa, że działa to w dwie strony. Jeśli patrzymy na coś oczami pesymisty, to i tak też się dzieje........
Oczywiście jeśli marzymy, to nie starajmy się manipulować, czy też naginać coś bez woli drugiej osoby, to ważna zasada. Często ciężko jest po prostu spojrzeć na coś pozytywnie, kiedy wali nam się podłoga......... Nie mówmy - "jakoś" będzie, tylko będzie dobrze, bo inaczej będzie "jakoś". Inna sprawa, że nie wszystko jesteśmy w stanie zmienić, czy też zaczarować "myślami" bo trza swoje odrobićSmile
Dobrej nocy


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Wto 23:52, 23 Lut 2010  
Adam




Dołączył: 28 Gru 2009
Posty: 819
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kraków
Płeć: Mężczyzna


Napisałem tylko co o tym myślę teraz, i że jest logicznie spójne. Widać potrzebuję więcej czasu by, to pojąć. Pozwól że, przedstawię nieco później jak ja rozumiem ten problem.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Adam dnia Wto 23:54, 23 Lut 2010, w całości zmieniany 1 raz
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Śro 0:48, 24 Lut 2010  
Sara




Dołączył: 27 Gru 2009
Posty: 997
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Kobieta


Nie ma sprawy <[przytul>


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Post  - Wysłany: Pią 18:28, 14 Maj 2010  
pik33




Dołączył: 11 Sty 2010
Posty: 690
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy



Jeszcze jedna uwaga do spełniania.

Otóż należy zastanowić się dobrze, czego chcemy.

"Żony sąsiada"? Czy może "najlepszej dla siebie partnerkii"?

Błędna praktyka wielu ludzi polega na zastąpieniu idei jej konkretna formą.

Chcę idealnej dla siebie partnerki. Podoba mi się żona sąsiada. Dokonuje nieświadomego (i nieprawidłowego) podstawienia: żona sąsiada=idealna dla mnie partnerka. Projektuję życzenie: chcę ożenić się z żoną sąsiada.

Błąd.

Trzeba rzutować w kosmos ideę, a nie formę, i pozwolic mu tę forme odnaleźć dla nas. Na to trzeba o kilka rzędów mniej energii niz na kreację konkretnej formy, a do tego na ogół dostajemy na ogół coś lepszego niż to, co sami wymyślimy.

Bo ta żona sąsiada, to tak naprawdę wredna zołza Smile


Post został pochwalony 0 razy
 
Zobacz profil autora
Powrót do góry  

  Forum www.polana.fora.pl Strona Główna -> Dyskusje i komentarze -> MARZENIA - co zrobic, by się spełniały ? Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

   
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  



fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group
Theme created by Vjacheslav Trushkin
Regulamin